Stop fejkniusom! Reduta przedstawia obywatelski projekt nowelizacji ustawy Prawo Prasowe

Przemiany techniczne, które nastąpiły w ciągu ostatnich 30 lat w mediach, zbiegły się z niekorzystnymi zjawiskami, które nie spotkały się do tej pory z reakcją ustawodawcy.

Najważniejsze z nich to fake newsy, medialne kampanie „character assassination”, czyli nagonki medialne, podawanie nieprawdziwych informacji, których ostatecznym efektem jest deprecjacja wizerunku Polski, czy bezkrytyczne powielanie informacji wytworzonych przez obce służby. Przedstawione zjawiska, powodują rozprzestrzenianie się informacji fałszywych lub tylko częściowo prawdziwych, które skonstruowane zostały tak, by kogoś zdeprecjonować. Osobnym, zjawiskiem, grożnym dla wizerunku Polski jest wypaczanie polskiej historii w mediach o wielkim zasięgu, a przez to kształtowanie – zwłaszcza u młodego pokolenia – przekonania, że polska historia jest pełna wydarzeń, których Polacy powinni się wstydzić. A to że sie nie wstydzą, tylko są dumni z polskiej historii jest w tych przekazach dowodem na rzekomy polski nacjonalizm, a czasem określane jest to jako faszyzm albo ksenofobia.

W obowiązującym stanie prawnym osoba, której dotyczy  materiał na ogół nie ma możliwości ustosunkowania się do niego publicznie.  Przewidziana prawem procedura jest niewydolna i powoduje, że sprostowania, jeśli w ogóle się pojawiają, to po bardzo długim czasie,  gdy publiczność nie pamięta o co chodziło, a do osoby przedstawionej w fałszywym świetle przylgnęły oskarżenia. Dlatego w proponowanej nowelizacji zajęto się przede wszystkim kwestią sprostowania. Jest to  kluczowy element obrony przed fake newsami i rozpowszechnianiem przez media fałszywych informacji.

Najważniejsza w zapobieganiu  rozprzestrzeniania fake newsów jest szybkość reakcji. Fałszywe publikacje błyskawicznie proliferują w Internecie, pojawiają się w mediach społecznościowych i są podawane dalej. Trzeba pamiętać, że mogą być groźne dla zdrowia i życia, tak jak było w przypadku rozpowszechnianych dezinformacji w sprawie  pandemii. Dlatego Reduta Dobrego Imienia postuluje wprowadzenie procedury sprostowania znanej z trybu wyborczego, dzięki której będzie możliwe szybkie przecięcie rozprzestrzeniania się informacji fałszywych, szczególnie tych zagrażających bezpieczeństwu Państwa. Zaproponowano 24- godzinny tryb rozpatrywania sprostowań najpierw przez redaktora naczelnego, a następnie maksymalnie 48 godzin na sądowy tryb odwoławczy w pierwszej instancji i 24 w sądzie apelacyjnym w przypadku odmowy redaktora naczelnego.

Kolejnym aspektem nowelizacji jest nadanie legitymacji czynnej organizacjom społecznym, które zajmują się ochroną dobrego imienia Polski i propagowaniem jej historii oraz tradycji. Coraz bardziej potrzebne jest aktywne występowanie przeciwko przekłamaniom na temat historii w polskich mediach, co udowodniła ostatnia publikacja Onetu z 15. sierpnia powielająca tezy sowieckiej propagandy, po której musiał interweniować Prezes Rady Ministrów. Z punktu widzenia obecnego stanu prawnego, jakiekolwiek sprostowania dotyczące takich tekstów nie są możliwe, ponieważ nie ma „osoby zainteresowanej” w sensie prawa prasowego i tego rodzaju fake newsy pozostają zupełnie bez odpowiedzi. Jest to prxelomowa regulacja, która gdyby została wprowadzona pozwoliłaby skutecznie prostować pełne fałszów i historycznych przekłamań artykuły, którch treści wywodzą się wprost z nurtu niesławnej “pedagogiki wstydu”, stale obecnej w polskich mediach.

W projekcie nie ma mowy o żadnej cenzurze. Wręcz przeciwnie – równolegle postulowane jest zniesienie art. 212 Kodeksu Karnego, jako ograniczającego wolność słowa i w gruncie rzeczy sprzecznego z konstytucją. Zniesienie tego przepisu było od dawna postulowane przez środowiska dziennikarske.

Przygotowana przez Redutę Dobrego Imienia nowelizacja Prawa Prasowego nie tylko pomoże powstrzymać falę fake newsów, ale zapobiegnie kolejnym nagonkom medialnym i niszczeniu wizerunku Polski za pomocą publikacji wypaczających prawdę o polskiej historii.

Nowelizacja przywróci do  polskiego życia publicznego zasady,  którymi media powinny się kierować, a więc bezstronność, oddzielanie faktów od komentarzy, poszanowanie dla prawdy i przedstawianie wszystkich aspektów problemu bez przemilczeń.

Proponowany projekt zwiększa zakres konstytucyjnej zasady wolności słowa i wolności dostępu do informacji, tak aby obywatele poznali omawiane  sprawy z wielu stron i poznali wszystkie punkty widzenia.

Przeczytaj tekst nowelizacji wraz z uzasadnieniem

Po przewinięciu strony w dół znajdziesz formularz do poparcia projektu, a jeszcze niżej formularz do złożenia darowizny na cele statutowe Reduty.

W przypadku długiego ładowania się pliku PDF w przeglądarce można go ściągnąć klikając w poniższy link

Kliknij i ściągnij PDF

Popieram obywatelski projekt nowelizacji ustawy Prawo Prasowe - poparcie

Popieram obywatelski projekt nowelizacji ustawy Prawo Prasowe.
Obecny stan prawny nie chroni obywateli przed atakami prowadzonymi orzez największe media. Ponadto istnieje olbrzymia nierównowaga sił pomiędzy w większości zagranicznymi mediami a obywatelami iinstytucjami polskimi, którym odmawia sie możliwości sprostowania kłamstw na swój temat i są w ten sposób niszczone wizerunkowo. Nawet jeśli sprawa jest rozpatrywana to postępowania są uznaniowe i bardzo długotrwałe To damo dotyczy wydarzeń z polskiej historii, które są przedstawiane w mediach w sposób wypaczony i ten obraz jest powielany w mediach międzynarodowych, a ze względu na zapisy obecnie obowiązujące nie mam możliwości tego sprostować. Wszystko to powoduje, że polskie życie publiczne zostało zatrute ciągłymi atakami na osoby, instytucje i polską historię. Nie istnieje normalny dyskurs publiczny, ponieważ nie ma równowagi pomiędzy uczestnikami tego dyskursu.
Proponowana nowelizacja ustawy, tak jak to opisano w dokumencie wprowadzającym pozwoli uporać się z tymi bolączkami. Dlatego ją popieram

**twój podpis**



Poparcie obywatelskiego projektu nowelizacji ustawy Prawo Prasowe ogłoszonego przez Redutę Dobrego Imieina w dn. 24.08.2020
482 podipisy

Podziel się tym ze znajomymi:

   

– petycja
Możesz także złożyć darowiznę na cele statutowe Reduty Dobrego Imienia
Wybierz kwotę darowizny



sugerujemy więcej niż 50 zł: PLN


Gmina Tuszów Narodowy wspierana przez Redutę Dobrego Imienia składa pozew przeciwko Bartowi Staszewskiemu

Warszawa, 30.09.2020

Gmina Tuszów Narodowy wspierana przez Redutę Dobrego Imienia składa pozew przeciwko Bartowi Staszewskiemu, twórcy dezinformacji o „strefach wolnych od LGBT” w Polsce.

Kolejny pozew przy wsparciu Reduty Dobrego Imienia jest składany do sądu przeciwko Bartowi Staszewskiemu, który znany jest z tego, że zawiesza fałszywe znaki drogowe z napisem „Strefa wolna od LGBT” pod autentycznymi znakami drogowymi z nazwami miejscowości, których władze samorządowe przyjęły deklaracje prorodzinne.

Jednym z takich miejsc jest gmina Tuszów Narodowy, której radni przyjęli w dniu 29 marca 2019 roku Stanowisko Rady Gminy Tuszów Narodowy w sprawie powstrzymania ideologii LGBT”, w którym wyrażają przywiązanie do tradycyjnych wartości oraz wolę wychowywania dzieci zgodnie z wolą rodziców, bez wpływów politycznej poprawności. Nie ma w tym stanowisku mowy o dyskryminacji kogokolwiek, ani też wykluczania kogoś ze społeczności.

W dniu 29 lipca 2020 roku Bart Staszewski zamieścił na swoich profilach w mediach społecznościowych zdjęcie znaku drogowego z nazwą miejscowości Tuszów Narodowy z umieszczoną pod nim tabliczką do złudzenia przypominającą znaki urzędowe z wielojęzycznym napisem „Strefa wolna od LGBT”. Zdjęcie takie ukazało się też na stronie prowadzonej przez Straszewskiego lgbtfreezones.pl

Zamieszczenie tych zdjęć odbiło się szerokim echem w Internecie i w mediach tradycyjnych, nie tylko w Polsce ale i na świecie

„Do gminy zaczęły napływać wszystkimi kanałami informacyjnymi słowa potępienia, pytania jak możemy dyskryminować ludzi, dlaczego jesteśmy rasistami itd. Było mnóstwo nienawistnych maili telefonów, nie tylko wyrażających potępienie za to , że rzekomo jesteśmy „strefą wolną od LGBT” ale także wprost z nienawiścią skierowaną w stosunku do mnie, władz i mieszkańców gminy” – mówi Wójt Gminy Tuszów Narodowy Andrzej Głaz. „Nie byłem wprost w stanie uwierzyć, że ludzie ci mogą tak reagować na podstawie tego zdjęcia. Co więcej – wygląda na to, że ci, którzy to zdjęcie zobaczyli uwierzyli w to, że w naszej gminie istnieją jakieś przepisy segregacyjne, jakby to była II wojna światowa i rządzili Niemcy. To, że Staszewski zamieścił takie zdjęcie, że przymocował tę tabliczkę z takim napisem jest tym dla nas gorsze, że nasza miejscowość jest miejscem urodzenia Generała Władysława Sikorskiego, premiera Rządu Polskiego na Uchodźstwie. Ta tabliczka, to zdjęcie jest uderzeniem w nasze patriotyczne dziedzictwo, w tę symbolikę którą niesie postać Generała. Nikogo w Tuszowie Narodowym się nie dyskryminuje. Polska jest krajem wolności. Nie ma zgody na kłamliwe oskarżenia o segregację ludzi, na zrównywanie mieszkańców Tuszowa z nazistami, z Niemcami z czasów II wojny światowej”.

W pozwie wspieranym przez Redutę Dobrego Imienia gmina Tuszów Narodowy żąda od Barta Staszewskiego przeprosin oraz zamieszczenia sprostowania we wszystkich mediach, w których ukazała się informacja jakoby Tuszów Narodowy był „strefą wolną od LGBT”.

„Jest to już drugi pozew składany przeciwko Bartowi Staszewskiemu” – mówi prezes Reduty Dobrego Imienia Maciej Świrski „poprzedni z naszą pomocą złożyła gmina Zakrzówek w identycznej sprawie. Było to tydzień temu. Jak ważne są te sprawy widać po tym co się wydarzyło w ciągu tygodnia od złożenia poprzedniego pozwu, włącznie z wczorajszym wywiadem ambasador USA w Polsce.  Świat wierzy kłamcy, który zamieszcza tabliczki z napisem „LGBT Free Zone” szerząc dezinformację. W Polsce nie istnieją żadne „Strefy wolne od LGBT”, a upominanie się o prawdę na drodze sadowej przez zniesławione samorządy jest drogą wprawdzie żmudną, ale zrozumiałą dla ludzi Zachodu. Gdyby nie te pozwy, to przeciętny Europejczyk czy Amerykanin mógłby myśleć, ze to prawda. Pamiętajmy jak na zachodzie Europy czy w USA brzmią takie słowa. Dla nich to przedłużenie słów o „strefach wolnych od Żydów” z okresu Holokaustu. Naszym zdaniem Staszewski po prostu przedstawia Polaków tak jakby byli nazistami. Dlatego trzeba przeciwko temu występować, bo rzutuje to na polskie bezpieczeństwo narodowe. Właśnie dlatego Reduta Dobrego Imienia wspiera Tuszów Narodowy organizacyjnie i prawnie w tej sprawie.”

Do Reduty Dobrego Imienia cały czas zgłaszają się gminy i inne jednostki organizacyjne zniesławione przez Barta Staszewskiego. O dalszym rozwoju spraw będziemy informować.

Maciej Świrski w “Rozmowach Niedokończonych” o obronie dobrego imienia Polski i propagandzie “stref wolnych od LGBT”

Zapraszamy do wysłuchania audycji z cyklu “Rozmowy Niedokończone” w Telewizji Trwam i Radiu Maryja, w której gościem był Prezes Reduty Dobrego Imienia Maciej Świrski.

Rozmowa, odbywająca się pod hasłem “Dobre imię Polski – obrona i promocja” dotyczyła oprócz głównego tematu także m.in. spreparowanych informacji o tzw. “strefach wolnych od LGBT” i przedstawiania Polaków jako segregacjonistów, co jest absolutnym fałszem.

Zachęcamy do posłuchania całości rozmowy:

Część I:

Część II:
https://www.radiomaryja.pl/multimedia/rozmowy-niedokonczone-dobre-imie-polski-obrona-i-promocja-cz-ii/

Sprawa LGBT Free Zones – Reduta wspiera Gminę Zakrzówek w pozwie przeciwko Bartowi Staszewskiemu

Warszawa, 21.09.2020

 

Gmina Zakrzówek przy wsparciu finansowym i prawnym Reduty Dobrego Imienia składa do Sądu Okręgowego w Lublinie pozew o  ochronę dóbr osobistych przeciwko Panu Bartowi Staszewskiemu.

Gmina Zakrzówek zarzuca Bartowi Staszewskiemu naruszenie dóbr osobistych Gminy. Pozwany prowadzi akcję  „Strefy wolne od LGBT w Polsce” polegającą na umieszczeniu pod tablicami z nazwą miejscowości tablicy z wielojęzycznym napisem „Strefa wolna od LGBT”, następnie zdjęcia z taką  – bezprawnie umieszczoną, a wyglądającą na urzędową – tablicą publikuje w swoich mediach społecznościowych i prowadzonym przez siebie portalu w języku angielskim i polskim lgbtfreezones.pl i strefywolneodlgbt.pl.

„Zdecydowaliśmy się wystąpić na drogę prawną przeciwko p. Staszewskiemu ponieważ opisanie przez niego naszej gminy, że jest ‘strefą wolną od LGBT’ jest kłamstwem sugerującym, że w naszej gminie istnieje dyskryminacja czy segregacja ludzi na podstawie jakichkolwiek kryteriów. Nic takiego nie ma miejsca” – mówi Wójt Gminy Zakrzówek Józef Potocki. „Gmina Zakrzówek przyjmuje wszystkich chętnie, turystów, inwestorów, nie mamy do nikogo żadnych uprzedzeń. To, że Pan Staszewski przypisuje nam takie ujemne i powszechnie potępiane cechy jest nie tylko krzywdzące i zniesławiające władze Gminy i mieszkańców naszej lokalnej wspólnoty. Pan Staszewski przeprowadził tę akcję – jak sam pisze na swojej stronie www – ponieważ Rada Gminy Zakrzówek przyjęła w swoim czasie deklarację prorodzinną, w której – tak jak większość mieszkańców – opowiada się za tradycyjnymi wartościami rodzinnymi. Nie ma w tym ‘Stanowisku’ mowy o ‘Strefie wolnej od LGBT’. Pan Staszewski interpretując dokument uchwalony przez Radę nadużywa wolności słowa przedstawiając Gminę Zakrzówek jako miejsce hejtu – tym bardziej, że na swojej stronie WWW odsyła także do serwisu internetowego ‘Atlas Hejtu’”

Pojawienie się informacji i Zakrzówku jako „Stefie wolnej od LGBT” ściągnęło na władze i mieszkańców gminy bardzo wiele złośliwych, hejterskich komentarzy, zarówno w Internecie jak i za pośrednictwem tradycyjnych środków komunikowania.

„Ta sytuacja spowodowała, że zarówno dobre imię jak  wizerunek gminy został naruszony. To z kolei wpływa na postrzeganie mieszkańców gminy przez pozostałych obywateli Polski. Pytania – przez telefon, przez internet, które się pojawiły po publikacji przez pozwanego o rzekomej ‘strefie wolnej od LGBT’ jasno to pokazały, że ludzie uwierzyli fałszywej informacji i na jej podstawie wyrobili sobie opinię o mieszkańcach gminy i jej władzach” – dodaje radca prawny Michał Wiliński, reprezentujący wraz z pełnomocnikami Reduty Dobrego Imienia gminę Zakrzówek.

Pozew przedstawia stan faktyczny – Bart Staszewski umieścił fałszywą tablicę wyglądem przypominającą urzędowy znak drogowy z napisem „Strefa wolna od LGBT” w kilku językach w tym angielskim poniżej znaku drogowego oznaczającego teren zabudowany i z nazwą miejscowości. Zdjęcie tej tablicy zamieścił na swoim profilu na Facebooku, wraz z pseudo-wywiadem z wójtem gminy Józefem Potockim, w którym przytoczył wybiórczo jego wypowiedzi. Ogólny wydźwięk tego wpisu na Facebooku przedstawia gminę jako miejsce w którym dyskryminuje się ludzi ze względu na ich preferencje seksualne. Zdaniem Powodów jest to oskarżenie fałszywe oraz złośliwa nadinterpretacja dokumentu przyjętego przez radę Gminy jak również próba ograniczenia wolności słowa przez publikowanie fałszywych i zastraszających informacji.

Reduta Dobrego Imienia wspiera gminę Zakrzówek w jej walce o dobre imię. Maciej Świrski, prezes RDI mówi:

„Po pierwsze trzeba z całą mocą stwierdzić, że istnienie w Polsce ‘Stref wolnych od LGBT’ jest wytworem wyobraźni pana Staszewskiego. Jeśli chodzi o gminę Zakrzówek (ale także o inne miejscowości w ten sposób opisane przez tego człowieka) to ta zniesławiająca informacja, umieszczenie tej miejscowości na swoistej ‘liście hańby’ – bo tak jest to odbierane poza granicami Polski, gdzie tego rodzaju informacje rozchodzą się w formie sensacji – powoduje, że nie tylko są naruszone dobra osobiste gminy Zakrzówek. Dochodzi do tego istotny, a często pomijany aspekt sprawy: ponieważ Bart Staszewski fałszywie przedstawił gminę jako miejsce dyskryminacji (w sposób podobny do hitlerowskiego – przecież mamy tu do czynienia – naszym zdaniem – ze świadomym użyciu analogii do niemieckiego terminu ‘Judenfrei’) to w ten sposób uderzył w istotne interesy ekonomiczne i gminy i mieszkańców. Tego rodzaju informacja o gminie jako miejscu dyskryminacji odstrasza od tej miejscowości i turystów, i inwestorów oraz niszczy reputację gminy w kontekście funduszy europejskich. W tej chwili w Unii Europejskiej trwa dyskusja o powiązaniu przekazywania dotacji z respektowaniem swoiście rozumianych „praw człowieka”. Fałszywa i zniesławiająca informacja o Zakrzówku jako o „strefie Wolnej od LGBT” może spowodować, że gmina będzie miała mniejsze szanse uzyskania funduszy na swoje inwestycje”

Reduta Dobrego imienia finansuje sprawę przeciwko Bartowi Staszewskiemu, wspiera także swoim know how oraz medialnie.  W najbliższym czasie będą podawane dalsze informacje na temat tej sprawy.

17 WRZEŚNIA – INWAZJA ARMII CZERWONEJ NA POLSKĘ

IV ROZBIÓR

W dniu 17 września 1939 r. sowiecka Rosja wkroczyła na tereny Rzeczypospolitej realizującą tym samym porozumienia zawarte w  tajnym pakcie Ribbentrop – Mołotow podpisanym przez obie strony przed wybuchem II wojny światowej. Sowieci napadli na Polskę bez wcześniejszego wypowiedzenia wojny, łamiąc polsko – sowiecki traktat o nieagresji.

Ustalenia  zawarte pomiędzy dwoma totalitarnymi  sojusznikami – Niemcami a ZSRR – skazywały udręczoną i osłabioną Polskę na IV rozbiór. Zgodnie z postanowieniami paktu ziemie Rzeczypospolitej miały zostać podzielone wzdłuż linii rzek Narwi, Wisły i Sanu, a Polska miała znaleźć się pod okupacją dwóch agresorów, tracąc swą suwerenność. Plany obydwu okupantów miały doprowadzić do ostatecznego końca państwa polskiego.

        Spotkanie żołnierzy Wehrmachtu i Armii Czerwonej 20 września 1939 roku, na wschód od Brześcia

Oficjalny pretekst agresji ZSSR na Polskę został zawarty  w nocie dyplomatycznej przekazanej w nocy 17 września przez Władimira Potiomkina ambasadorowi RP Wacławowi Grzybowskiemu. Zamieszczone w nocie nieprawdziwe oświadczenie informowało o rozpadzie i bankructwie  państwa polskiego, ucieczce rządu polskiego, zdobycia przez Niemców Warszawy a przede wszystkim konieczności ochrony mienia i życia zamieszkujących wschodnie tereny Ukraińców i Białorusinów oraz uwolnieniu polskich obywateli od wojny.

Wojna polsko-niemiecka ujawniła wewnętrzne bankructwo państwa polskiego. W ciągu dziesięciu dni operacji wojennych Polska utraciła wszystkie swoje regiony przemysłowe i ośrodki kulturalne. Warszawa przestała istnieć jako stolica Polski. Rząd polski rozpadł się i nie przejawia żadnych oznak życia. Oznacza to, iż państwo polskie i jego rząd faktycznie przestały istnieć. Wskutek tego traktaty zawarte między ZSRR a Polską utraciły swą moc. Pozostawiona sobie samej i pozbawiona kierownictwa, Polska stała się wygodnym polem działania dla wszelkich poczynań i prób zaskoczenia, mogących zagrozić ZSRR. Dlatego też rząd sowiecki, który zachowywał dotąd neutralność, nie może pozostać dłużej neutralnym w obliczu tych faktów. Rząd sowiecki nie może również pozostać obojętnym w chwili, gdy bracia tej samej krwi, Ukraińcy i Białorusini, zamieszkujący na terytorium Polski i pozostawieni swemu losowi, znajdują się bez żadnej obrony. Biorąc pod uwagę tę sytuację, rząd sowiecki wydał rozkazy naczelnemu dowództwu Armii Czerwonej, aby jej oddziały przekroczyły granicę i wzięły pod obronę życie i mienie ludności zachodniej Ukrainy i zachodniej Białorusi. Rząd sowiecki zamierza jednocześnie podjąć wszelkie wysiłki, aby uwolnić lud polski od nieszczęsnej wojny, w którą wpędzili go nierozsądni przywódcy i dać mu możliwość egzystencji w warunkach pokojowych.

Podpisano: komisarz ludowy spraw zagranicznych”

źródło: https://pl.wikisource.org/wiki/Nota_rz%C4%85du_ZSRR_z_17.09.1939

Ambasador RP odmówił przyjęcia noty i zażądał wiz wyjazdowych dla dyplomatów polskich.

 

Świat obiegły informację o  inwazji  ZSSR na Rzeczpospolitą. Kilka dni po napaści, londyński dziennik „The Times” nazwał to wydarzenie „pchnięciem Polski nożem w plecy” . Rządy Anglii i Francji co prawda wystosowały do Moskwy noty przeciwstawiającą się sowieckim działaniom zbrojnym na terenie RP, ale sojusznicy zachodni nie podjęli żadnych działań wspierających walczącą z dwoma agresorami Polskę. Broniący się Polacy zostali pozbawiani złudzeń, Zachód nie miał zamiaru ginąć za Polskę.

Od rozpoczęcia agresji na Polskę Armia Czerwona i formacje NKWD dokonały wielu zbrodni wojennych, mordując jeńców i masakrując ludność cywilną. Ocenia się, że po dokonaniu przez ZSRS napaści na Polskę aresztowano ponad 200 tys. Polaków – m.in. oficerów, policjantów, ziemian i prawników.  Przeprowadzano masowe wywózki na Syberię, które objęły około 1 mln 350 tys. Polaków. Szacuje się, ze ponad 22 tys. oficerów i policjantów polskich zostało zamordowanych w Katyniu, czy Charkowie. Należy pamiętać, że Sowieci w okrutny, bestialski sposób dokonywali wielu zbrodni.

Propaganda sowiecka wyzywała ludności cywilną do mordów i przemocy. Dowódca Frontu Ukraińskiego Armii Czerwonej Siemion Timoszenko w jednej z publicznych odezw napisał:

„Bronią, kosami, widłami i siekierami bij swoich odwiecznych wrogów – polskich panów

źródło https://pl.wikipedia.org/wiki/Agresja_ZSRR_na_Polsk%C4%99

Warto przypomnieć, iż  jedne z największych zbrodni sowieckich zostały popełnione  w Rohatynie, gdzie dokonano rzezi na żołnierzach polskich i ludności cywilnej, Grodnie, Nowogródku, Sarnach, i Tarnopolu, jak również w Wołkowysku, Oszmianie, Świsłoczy, Mołodecznie i Kosowie Poleskim.

 

Składając hołd Ofiarom Sowietów odczytajmy wiersz Zbigniewa Herberta.

17 IX

Moja bezbronna ojczyzna przyjmie cię najeźdźco
a droga którą Jaś Małgosia dreptali do szkoły
nie rozstąpi się w przepaść

Rzeki nazbyt leniwe nieskore do potopów
rycerze śpiący w górach będą spali dalej
więc łatwo wejdziesz nieproszony gościu

Ale synowie ziemi nocą się zgromadzą
śmieszni karbonariusze spiskowcy wolności
będą czyścili swoje muzealne bronie
przysięgali na ptaka i na dwa kolory

A potem tak jak zawsze – łuny i wybuchy
malowani chłopcy bezsenni dowódcy
plecaki pełne klęski rude pola chwały
krzepiąca wiedzą że jesteśmy – sami

Moja bezbronna ojczyzna przyjmie cię najeźdźco
i da ci sążeń ziemi pod wierzbą – i spokój
by ci co po nas przyjdą uczyli się znowu
najtrudniejszego kunsztu – odpuszczania win

Zbigniew Herbert

Reduta nie pozwoli wtrącić Pani Natalii Nitek Płażyńskiej do aresztu! Wpłaciliśmy komornikowi żądaną przez Niemca kwotę

Informacja Reduty dobrego Imienia w sprawie p. Natalii Nitek Płażyńskiej

Reduta Dobrego Imienia opłaciła komorniczy tytuł egzekucyjny wystawiony przez sąd na wniosek Hansa G. 

Nie pozwolimy na wtrącenie p. Natalii do aresztu!

 

W dniu 10.09.2020 Reduta Dobrego Imienia przelała na konto komornika w Gdańsku kwotę 7151 zł tytułem zapłaty za koszty sądowe i komornicze w sprawie Natalii Nitek-Płażyńskiej, zasądzone od niej na rzecz Niemca Hansa G, który mówił  o sobie, że jest hitlerowcem i że Polaków należy rozstrzelać. Nie możemy dopuścić, aby polska patriotka została przez swojego niemieckiego pracodawcę wtrącona do aresztu, za to, że nie chce ona wykonać niesprawiedliwego i naszym zdaniem skandalicznego wyroku Sądu Apelacyjnego w Gdańsku, czyli przeprosić Hansa G. za to, że nagrała jego rasistowskie wypowiedzi  oraz nie chce pokryć kosztów procesu poniesionych przez Niemca. Reduta Dobrego Imienia stoi po stronie Polski i broni polskich patriotów!

Przypominamy, że Reduta Dobrego Imienia od początku wspierała – zarówno finansowo, jak i prawnie Natalię Nitek w jej walce o dobre imię Polaków i Polski. Prawnicy Reduty reprezentowali p. Natalię na każdym etapie sprawy, a Reduta jest stroną w sprawie i złożyła kasację do Sądu Najwyższego. Zapewniamy, że dalej będziemy wspierać p. Natalię. Koszty procesu są niebagatelne, same opłaty sądowo – administracyjne (koszty wpisów sądowych, koszty administracyjne) to obecnie kwota ok. 13.000 zł, same koszty komornicze to 7 151zł, a do tego dochodzą koszty zastępstwa procesowego i koszty obsługi prawnej procesu ponoszone przez Redutę od początku 2016 roku w tej sprawie. Oprócz kosztów wprost związanych z procesem dochodzą tu także wydatki poniesione przez Redutę na początkowe rozpoznanie sprawy, osłonę medialną itp. Ponieważ wiemy, jak ważne to są sprawy korzystamy z wiedzy i doświadczenia wybitnych prawników specjalizujących się w sprawach z zakresu dóbr osobistych czy prawa prasowego. Naszych patriotów reprezentują adwokat dr Monika Brzozowska – Pasieka oraz radca prawny Jerzy Pasieka z kancelarii Pasieka Derlikowski , Brzozowska i Partnerzy.

Oburzający nas wyrok Sądu Apelacyjnego  jest obrazą nie tylko elementarnej logiki (na podstawie tego samego materiału dowodowego czyli nagrania dokonanego prze Natalię Nitek ten sam sąd nakazał przeprosić Natalię Nitek zaś w procesie karnym – sąd karny – skazał prawomocnie tego niemieckiego pracodawcę p. Natalii) ale także ilustruje palącą konieczność systemowych zmian w polskim wymiarze sprawiedliwości.

Chcielibyśmy w tym miejscu podziękować wszystkim naszym darczyńcom, bo to dzięki waszym wpłatom możemy działać i pomagać polskim patriotom w ich nierównej walce. Jesteśmy niewielką organizacją pozarządową i to dzięki ludziom dobrej woli możemy działać na taką skalę jak obecnie.  Nasze sukcesy w sądach mogą być możliwe tylko dzięki Wam, stąd też lista wygranych spraw sądowych ciągle nam się wydłuża

Są to:

Wygrane procesy sądowe (Wyroki prawomocne):

1. Sprawa przeciwko Ringier Axel Springer – wygraliśmy 100.000 zł i przeproszenie na głównej stronie onet.pl w ramce ¼ ekranu.

Wspomagaliśmy Krystiana Brodackiego, którego mama została zamordowana w Palmirach, wcześniej ukrywała żydowskiego bohatera, za co została aresztowana, torturowana i zabita przez Niemców, kiedy P. Brodacki miał 2 latka. Maria Brodacka wychowywała synka sama, bo wcześniej – w kampanii wrześniowej – zginął ojciec p. Brodackiego. W 2016 r. Onet.pl umieścił zdjęcie z egzekucji w Palmirach ilustrując je tekstem o kolaboracji Polek z Niemcami. Wygraliśmy dla p. Krystiana Brodackiego rekordowe zadośćuczynienie w kwocie 100.000 oraz przeproszenie na głównej stronie onet.pl utrzymywane przez tydzień, w ramce zajmującej ¼ ekranu. Fantastyczne zadośćuczynienie i przeproszenie.

 

2. Sprawa przeciwko wydawcy tygodnika Wprost – wywalczyliśmy nakaz publikacji sprostowania

Pomagaliśmy wspaniałej rodzinie braci Bąków, którzy podczas II wojny światowej wykonywali wyroki w imieniu Polskiego Państwa Podziemnego. Ci odważni żołnierze zostali przedstawieni w bardzo negatywnym świetle, jako bandyci,  w jednym z artykułów w gazecie Wprost. Dzięki naszej pomocy gazeta musiała umieścić długie sprostowanie.

 

3. Sprawa żołnierza Armii Krajowej niesłusznie oskarżonego o kolaborowanie z UB – wygraliśmy przeproszenie oraz 20.000 zł zadośćuczynienia.

Do RDI zgłosił się Pan Włodzimierz Pajdowski, żołnierz AK , który został pokazany w jednej z lokalnej gazet jako bandyta i zdrajca, mimo, że w aktach IPN figuruje jako osoba pokrzywdzona. Nie mogliśmy tego tak zostawić. Dzięki naszej interwencji łódzkie sądy nakazały przeproszenie i wypłatę 20.000 zł zadośćuczynienia. Obecnie trwa postępowanie egzekucyjne.

4. Sprawa przeciwko Newsweek.pl

W styczniu 2017 r. Newesweek.pl napisał tekst o „polskich obozach koncentracyjnych”. Nie mogliśmy tego tak zostawić. Prezes Reduty Maciej Świrski zażądał sprostowania tej informacji. Ponieważ redaktor naczelny odmówił sprawa znalazła swój finał w sądzie. Sądy wszystkich instancji (łącznie z Sądem Najwyższym) przyznały Maciejowi Świrskiemu rację, nakazując redaktorowi naczelnemu Newsweek.pl sprostowanie nieprawdziwej informacji.

  1. Sprawa karna zainicjonowana przez Natalię Nitek – Płażyńską przeciwko Hansowi G. 

Wspomagaliśmy p. Natalię Nitek – Płażyńską w sprawie karnej przeciwko jej niemieckiemu pracodawcy, który został prawomocnie skazany za znieważanie pracowników (w tym m.in. Natalię Nitek – Płażyńską).

 

  1. Sprawa cywilna Natalii Nitek – Płażyńskiej 

Reduta zainicjowała sprawę gdańskiej patriotki, którą nagrała swojego niemieckiego pracodawcę, kiedy ten wskazując, że jest hitlerowcem mówił o rozstrzeliwaniu Polaków. Wygraliśmy 50.000 zł zadośćuczynienia oraz przeproszenie w ogólnopolskich mediach w I instancji, zaś w drugiej instancji sąd zmienił wyrok nakazując Hansowi G. przeproszenie oraz zapłatę 10.000 zł, jednocześnie nakazując Natalii Nitek – Płażyńskiej przeproszenie niemieckiego pracodawcy. Prawnicy w imieniu Natalii Nitek – Płażyńskiej oraz w imieniu Reduty, która od początku jest uczestnikiem procesu – złożyli dwie skargi kasacyjne. Opłaciliśmy koszty tytułu egzekucyjnego wystawionego przez sąd.

 

Wygrane sprawy (wyroki nieprawomocne)

  1. Sprawa p. Janusza Fatygi przeciwko RingierAxel Springer – wydawcy dziennika Fakt

Reduta prowadziła proces p. Janusza Fatygi, działacza antykomunistycznej opozycji,  współorganizatora KPN oraz założyciela Komitetu Obrony Więzionych za Przekonania, internowanego w czasach PRL.  Dziennik Fakt wykorzystał jego zdjęcie podpisując, że jest to „zbrodniarz komunistyczny” . Wygraliśmy przeproszenie na głównej stronie Fakt.pl oraz zapłatę zadośćuczynienia.

 

  1. Sprawa przeciwko niemieckiej gazecie internetowej FrankfurterRundschau – wygraliśmy przeproszenie na głównej stronie i na jednej z podstron

Niemiecka gazeta na swoim internetowym portalu napisała, że Zagłada Żydów nie była czynem czysto niemieckim i zasugerowała współodpowiedzialność Polski i Polaków. Maciej Świrski – prezes Reduty – zażądał przeprosin, a Sąd Okręgowy w Warszawie przyznał mu rację. Po raz pierwszy przeproszony był Polak urodzony po II wojnie światowej, którego wydarzenia z lat 1939-1945 bezpośrednio nie dotyczyły.

 

  1. Sprawa przeciwko telewizji ZDF za film „Nasze matki, Nasi Ojcowie” – wspomagaliśmy walkę o dobre imię całej formacji Żołnierzy AK. 

Kapitan Z. Radłowski, Światowy Związek Żołnierzy AK – reprezentowani pro publico bono przez adwokat dr Monikę Brzozowską – Pasieka i radcę prawnego Jerzego Pasieka  wygrali 20.000 zł tytułem zadośćuczynienia oraz przeproszenie w kilku stacjach telewizyjnych. Reduta od początku monitorowała sprawę i wspierała walkę pełnomocników oraz żołnierzy AK.

 

Prowadzone sprawy:

W dalszym ciągu prowadzimy szereg spraw, dochodzą nowe. Poniżej sprawy, w których działamy

10Sprawa Stowarzyszenia Rodziny Żołnierzy Wyklętychprzeciwko Joannie Senyszyn– żądamy zadośćuczynienia w kwocie 100.000 zł oraz przeproszenia

Pomagamy rodzinom (dzieciom, wnukom) żołnierzy, którzy byli mordowani, torturowani przez aparat komunistyczny. W kilku wpisach była posłanka SLD Joanna Senyszyn prezentowała krzywdzące informacje na temat Żołnierzy Wyklętych.

11.  Sprawa Filomeny Leszczyńskiejprzeciwko Jan Grabowski i Barbara Engelking– żądamy zadośćuczynienia 100.000 zł oraz przeproszenia.

Autorzy publikacji „Dalej jest noc” zaprezentowali nieprawdziwe informacje na temat jednego z polskich bohaterów – Edwarda Malinowskiego, który ukrywał Żydów. W swojej książce nazwali go współwinnym śmierci Żydów, oskarżając go również, że ograbił Żydówkę, co nie przeszkodziło mu później z nią handlować podczas wojny. Reduta broni dobrego imienia Edwarda Malinowskiego wspierając jego bratanicę Filomenę Leszczyńską

 

12.Sprawa Jana Grabowskiego przeciwko Fundacji Reduta Dobrego Imienia –

Tym razem Jan Grabowski żąda od RDI przeproszenia, za to w jaki sposób opisaliśmy jego osobę i naszą ocenę jego działalności naukowej. Uważamy, że jest to forma naruszenia wolności wypowiedzi i próba zamknięcia nam ust.

 

Nasze sukcesy to wielki sukces wspierających nas wolontariuszy i darczyńców i za to jeszcze raz dziękujemy. 

 

Walka o dobre imię Polaków jest nierówna, również pod względem finansowym. Wspierane przez nas osoby walczą z podmiotami, które mają ogromną władzę czy pieniądze. Tak było choćby w przypadku głośnej sprawy Krystiana Brodackiego przeciwko Onet.pl, gdzie RDI również wsparła p. Krystiana Brodackiego, syna wielkiej polskiej bohaterki Marii Brodackiej Reduta pokryła również w tym przypadku koszty sądowe, koszty procesowe i koszty zastępstwa procesowego, koszty rozpoznania sprawy przez historyków itp. Podobnie w przypadku p. Janusza Fatygi walczącego z Ringer Axel Springer. Sprawy te są naszą wspólną wygraną.

 

Dzięki hojności naszych darczyńców pokrywamy koszty procesów, nasi prawnicy reprezentują polskich patriotów, korzystamy też z wiedzy historyków, językoznawców, specjalistów  z dziedziny IT czy ekspertów medialnych. Prowadzone przez nas postępowania antydyfamacyjne z wykorzystaniem specjalistycznego oprogramowania pozwalają nam skutecznie występować przeciwko oszczercom, znieważających nie tylko Polskę i Polaków, ale poszczególne osoby. Zdajemy sobie sprawę, że bez naszej pomocy polscy patrioci  pozostawieni byliby bez wsparcia, a często nie wchodziliby w ogóle na drogę sądową lub nie byliby w stanie pokryć wpłat sądowych. Sądy bowiem nie zwalniają ich z opłat, często mimo naszych wniosków w tym zakresie.

 

Najważniejsze obecnie sprawy prowadzone przez Redutę to dwa procesy dotyczące prof. Jana Grabowskiego: jego pozew przeciwko Reducie za zakwestionowanie przez nas jego metod badawczych oraz sprawa dotycząca książki „Dalej jest noc” pod jego redakcją, w której zarzucono polskiemu bohaterowi (który ukrywał Żydów) udział w zamordowaniu 18 Żydów, kradzież i handel z Żydówką, którą wcześniej okradł, co naszym zdaniem nie znajduje pokrycia w materiałach źródłowych, a sam fragment książki na ten temat opiera się naszym zdaniem na kompilacji źródeł i scaleniu biogramów kilku osób do jednej, tak aby potwierdziło to – naszym zdaniem z góry założoną – tezę o współudziale Polaków w Holokauście.

 

Każdemu darczyńcy jeszcze raz dziękujemy, zaś osoby, które chcą nas wspomóc prosimy o wpłaty na nasze konto

87 1090 1883 0000 0001 2254 5117

lub poprzez stronę https://rdiplad.org/wsparcie

 

Niezwykle dla nas ważne jest (bo umożliwiające planowanie działań i dalekosiężną strategię) aby Państwa wpłaty były cykliczne – stałe zlecenie lub stałe obciążenie karty płatniczej.

 

Za wszystkie, nawet najdrobniejsze wpłaty dziękujemy i przyrzekamy walczyć bez wytchnienia o dobre imię Polski i Polaków.

 

Maciej Świrski

Prezes Reduty Dobrego Imienia

 

 

 

 

 

 

 

Ciąg dalszy sprawy Pani Natalii Nitek – Płażyńskiej

Wracamy do sprawy Pani Natalii Nitek – Płażyńskiej, w dniu wczorajszym ( 03. 09. 2020 r.) dowiedzieliśmy się, że Natalia Nitek-Płażyńska, którą od początku wspieraliśmy w jej nierównej walce o dobre imię i ochronę tożsamości narodowej, grozi areszt, jeśli nie wykona bulwersującego wyroku Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 04.03.2020 r.

Odbieramy postanowienie Sądu jako kolejną odsłonę spektaklu kompromitującego wymiar sprawiedliwości. W sprawie złożyliśmy skargę kasacyjną, gdyż RDI jest uczestnikiem postępowania. Jeśli wyrok kasacyjny będzie korzystny, to wcześniejszych przeprosin Natalii Nitek-Płażyńskiej nie da się już cofnąć, co jest równoznaczne z tym że wyrok Sądu Najwyższego będzie bezprzedmiotowy. Obecnie analizujemy dalsze kroki prawne.

Przypominamy, że zgodnie z wyrokiem Pani Natalia ma przeprosić Niemca Hansa G. za to, że nagrywała jego wypowiedzi. Przeproszenie ma być publiczne na dwóch kontach w mediach społecznościowych, przez cały miesiąc, dodatkowo Natalia Nitek-Płażyńska ma zapłacić 10.000 zł na WOŚP oraz pokryć koszty sądowe. Niemiec, który obrażał Natalię Nitek-Płażyńską mówiąc, że jest hitlerowcem i mógłby rozstrzelać wszystkich Polaków, ma przesłać do Natalii Nitek-Płażyńskiej list z przeproszeniem, ale nie musi przepraszać publicznie. Sąd powiedział, że nagrywanie Niemca, kiedy obraża Polaków było zachowaniem niegodnym i dlatego Natalia Nitek-Płażyńska ma go przeprosić.

Nawet jeśli uznać, że postanowienie Sądu w Gdańsku jest zgodne z prawem, to jest ono sprzeczne z porządkiem moralnym i poczuciem elementarnej sprawiedliwości. Tej sprawy tak nie zostawimy.

Prosimy o wsparcie naszych działań – bez Państwa nie będziemy mogli dalej prowadzić procesów i bronić dobrego imienia Polaków.

Nasza działalność opiera się na wolontariacie i darowiznach od osób fizycznych. Jeśli identyfikują się Państwo z celami Reduty  prosimy o przekazanie darowizny (prosimy o kliknięcie na poniży link):

Wesprzyj Redutę

NAD RANEM 1 WRZEŚNIA 1939 ROKU

„O godz. 4:43 w dzienniku pokładowym zapisano: „Okręt idzie do ataku na Westerplatte.[1]”

Źródło  Apoloniusz Zawilski (1972) „Bitwy Polskiego Września”

Niemiecki pancernik “Schleswig-Holstein”  nad ranem 1 września 39 r. oddał pierwsze strzały w kierunku polskiej placówki położonej na półwyspie Westerplatte, niszczycielskie pociski eksplodowały wysadzając cześć bazy.

Atak wrogiej armii przeprowadzony został również na lądzie kiedy to załogę Westerplatte zaatakowała jednostka szturmowa niemieckiej piechoty. Pomimo potęgi armii niemieckiej Polscy żołnierze odparli  szturm. Wynik pierwszego starcia w bitwie o Westerplatte sprawił, że Niemcy wycofali się po kilkudziesięciu minutach walk. Podczas kolejnych ataków armia niemiecka spotęgowała swoją siłę natarcia przeprowadzając działania oblężnicze, Westerplatte zostało otoczone a mimo to Polscy żołnierze dalej trwali na stanowiskach, bohatersko broniąc swoich pozycji.

 

Westerplatte – 7 dni ofiarnej walki.

Niemcy zostali zaskoczeni postawą obrońców Westerplatte, którzy z pełnym poświęceniem i nieprzejednanie bronili swojej Ojczyzny.

Przez 7 dni Polscy żołnierze odpierali niemiecką ofensywę, bohatersko przeciwstawiając się potędze nazistowskiej agresji. W dniu 7 września załoga Westerplatte skapitulowała. Szacuje się, że na placu boju poległo co najmniej 15 żołnierzy polskich a 39 zostało rannych.

 

„Kie­dy się wy­peł­ni­ły dni i przy­szło zgi­nąć la­tem, pro­sto do nie­ba czwór­ka­mi szli żoł­nie­rze z We­ster­plat­te.[2]”

 

Obrona Westerplatte jak również zbrojny atak Niemców na ludność cywilną Wielunia, przeprowadzony kilkanaście minut przed natarciem na Westerplatte, są symbolami początku II Wojny Światowej. Najbardziej okrutnej, dramatycznej wojny, która pochłonęła miliony istnień ludzkich, konfliktu wywołanego przez nazistowskie Niemcy. Wojny, której bezwzględność rozlała się niemalże na cały świat.

           Zamek Królewski w Warszawie płonący 17.09.1939

W czasie kampanii wrześniowej niemiecka machina zniszczeń z ogromną siła uderzyła w naszą Ojczyznę, uderzenie to zostało wzmocnione 17 września kiedy to sowiecka Rosja przyłączyła się do niemieckiej agresji.

Polska znalazła się w kleszczach dwóch potężnych agresorów, którzy w bezwzględny sposób szli na przód, po drodze mordując, grabiąc, niszcząc polskie wsie, miasteczka, miasta.

 

 

 

Prawie 6 lat niemieckiej agresji i  wypracowanej w tym czasie skutecznej metody eksterminacji ludności w obozach zagłady, a także niszczycielskie bombardowania, walka wręcz, zorganizowane łapanki i rozstrzelania doprowadziły, iż życie oddało ponad ok. 6 milinów obywateli polskich.

 

   Fotografia z radzieckiego filmu wyzwolenia Auschwitz                                                                     Ofiary łapanki w Warszawie, żródło: ://commons.wikimedia.org

                           

   

Udręczona Ojczyzna stawiała czynny opór najeźdźcy niemieckiemu, Polacy walczyli! Walczyli żołnierze, walczyła ludność cywila, wielu przelało krew i oddało życie w imię wolności.

                         

    Żołnierze batalionu “Zośka” źródło: https://commons.wikimedia.org                                         Akcja burza w Lublinie, źródło: https://commons.wikimedia.org

W 81 rocznicę 1 września 1939 r.

Dziś mija 81 rocznica wybuchu II Wojny Światowej, upamiętniamy ją żyjąc w kraju niepodległym i suwerennym. Cieszymy się wolnością, jednakże musimy wsłuchać się w przesłanie, że wolność nie jest dana raz na zawsze. Mamy obowiązek pamiętać o tych, którzy walczyli o wolną Polskę, musimy głosić świadectwo II Wojny Światowej, jako przestrogę, aby nigdy i nigdzie nie doszło do takiej eskalacji nienawiści, która doprowadziła do śmierci milionów.

Pielęgnujmy w sobie i w następnych pokoleniach pamięć i prawdę o II WŚ, róbmy wszystko aby nie zatrzeć w świadomości ludzi kto powinien wziąć pełną odpowiedzialność na wydarzenia II Wojny Światowej.

Pamiętajmy o bohaterach tamtych czasów, o ich poświęceniu, odwadze, miłości do Ojczyzny, bezkompromisowej walce o wolność.

Pamiętajmy nie tylko w kolejną  rocznicę, ale w każdej chwili i złóżmy im hołd nie zapominając o wartościach jakimi się kierowali „Bóg, Honor i Ojczyzna”.

CZEŚĆ ICH PAMIĘCI!

 

 

 

 

[1] źródło https://pl.wikipedia.org/wiki/Obrona_Westerplatte

[2] Fragment  wiersza “Pieśń o żołnierzach z Westerplatte”, Konstanty Ildefons Gałczyński

Rozważania wrześniowe

TYLKO W OPARCIU O KRZYŻ MOŻNA SIĘ SPRZECIWIĆ KŁAMSTWU

 5 listopada 1943 roku zmarł w drodze do KL Dachau, w miejscowości Hof, po skatowaniu przez gestapowców, ks. Bernhard Lichtenberg, proboszcz berlińskiej parafii Św. Jadwigi. Jest dzisiaj błogosławionym Kościoła Katolickiego. Odznaczony też został przez Yad Vashem jako „Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata”.

 

Ksiądz Lichtenberg sprzeciwiał się reżimowi, ukrywał zbiegów przed gestapo, ukrywał także Żydów. Głosił kazania, w których potępiał hitleryzm i odprawiał publiczne modlitwy za prześladowanych. Wszystko to spowodowało jego aresztowanie, skazanie na więzienie, pobicia w tym więzieniu,
w końcu deportację do Dachau. Ale ponieważ nie umarł w kacecie, gdzie zapewne spalono by go
w krematorium, lecz w miejskim szpitalu w Hof – wydano jego ciało biskupowi Berlina i na pogrzebie 16 listopada 1943 roku były tłumy. Ten pogrzeb był manifestacją. Ciało męczennika pochowano
w krypcie kościoła Św. Jadwigi.

Dwa dni później, w nocy z 18 na 19 listopada, nad Berlin nadleciały 440 Lanacastery RAF – to był pierwszy nalot z całej serii nazwanej „Bitwą o Berlin”. Katedra Św. Jadwigi już była spalona podczas nalotu 1 marca 1943, lecz teraz i w późniejszym nalocie z 22 listopada 1943 spalono dzielnicę Charlottenburg, gdzie Lichtenberg był wcześniej proboszczem, bomby spadły także na Unter den Linden, niedaleko katedry Św. Jadwigi.

Ksiądz Lichtenberg był Dobrym Niemcem. Na jego pogrzeb przyszły wielotysięczne tłumy. Te same tłumy kilka dni później umierały pod brytyjskimi bombami, a rok wcześniej ich krewni, synowie, ojcowie, bracia zostali zamknięci w kotle stalingradzkim. Wojna już była przegrana, a Niemcy mimo wszystko bronili się i – jak na przykład pisze w swoich pamiętnikach Albert Speer – do końca wojny (za wyjątkiem ostatnich dwóch-trzech miesięcy) produkcja przemysłowa cały czas rosła, pomimo dywanowych nalotów i strat frontowych.

I teraz gdy patrzymy na tę historię – na tego dobrego Niemca, zakatowanego przez gestapo, na dywanowe naloty zarządzone przez brytyjskiego marszałka Artura Harrisa, na biskupa Berlina Konrada von Preysinga chowającego swojego kapłana, na tych ludzi , którzy przyszli na pogrzeb i na tych Anglików, którzy przylecieli, żeby ich wszystkich pozabijać – widzimy, że ta historia o „dobrym Niemcu” nie może być wyizolowana, oddzielona od całości historii, w której wirze wszyscy się znaleźliśmy – i my Polacy, i Żydzi, i Niemcy, i Anglicy, i wszyscy walczący w II wojnie światowej.

Bo okres, o którym mowa był diabelskim spiętrzeniem wydarzeń, które zapisują się w historii zmagań dobra ze złem. I opętanie Niemców przez ideologię wywyższającą ich ponad wszystko jest właśnie fragmentem tych zmagań.

Victor Klemperer w swojej fundamentalnej książce „LTI. Lingua Tertii Imperii” (Język Trzeciej Rzeszy) napisał, że hitleryzm wykorzystał romantyzm młodych Niemców, pochodzącą jeszcze z czasów romantyków niemieckich i wojen napoleońskich początku XIX wieku chęć złożenia ofiary za naród. Ten mistycyzm romantycznej ofiary został, według Klemperera, wykorzystany przez goebelsowską propagandę i to ten właśnie mistycyzm ofiary utrzymywał Niemców w gotowości do walki i w walce przez te wszystkie lata, gdy dla każdego myślącego Niemca było jasne, że wojna jest przegrana.

I jeśli dobry Niemiec ks. Bernhard Lichtenberg modlił się za ofiary terroru i za Żydów, i ukrywał Żydów, to znaczy, że jego myślenie było szersze niż tylko romantyczno-patriotyczne, z ubóstwieniem niemczyzny. Jego chrześcijańska postawa sprzeciwu wobec zła stała się zaprzeczeniem niemieckiej mitologii narodowej. Tymczasem dla jego parafian – trwanie w bombardowanym Berlinie, utrzymywanie tego państwa w działaniu, a dla żołnierzy na froncie – walka i wypełnianie rozkazów, a dla esesmanów i Einsatzgruppen – mordowanie Żydów, Polaków i Rosjan – to było przypuszczalnie wypełnianie tego niemieckiego mitu romantycznego o poświęceniu i posłuszeństwie.

Mordowanie w komorach gazowych jest wypełnianiem mitu posłuszeństwa i obowiązku poświęcenia się dla ojczyzny? Wstrząsające, ale chyba prawdziwe, skoro wiadomo z przekazów Eichmanna, że Himmler był głęboko zatroskany zdrowiem psychicznym morderców z Treblinki i Bełżca, i „podziwiał ich poświęcenie”.

Nie bez powodu Niemcy współcześni chcą się „podzielić odpowiedzialnością” za zbrodnie swoich ojców i dziadów. Nie bez powodu kłamią i fałszują historię, przerzucając na Polaków odpowiedzialność za Holokaust, choćby poprzez sformułowanie „polskie obozy koncentracyjne”. I nie bez powodu zrobili tak wiele, aby oderwać słowo „nazi” od słowa „Germany”. Nie bez powodu główny koryfeusz „polskiej winy” pracuje dla niemieckiej fundacji, bo dla jego kolegów w Polsce stał się już zbyt radykalny.

Otóż jeżeli uznamy, że istnieje coś takiego jak charakter narodowy, z którym nieodłącznie związana jest narodowa mitologia – a w przypadku Niemców będzie to właśnie służba ojczyźnie i ofiara na ołtarzu narodu, wraz z poczuciem misji cywilizacyjnej i wyższości, a to wszystko scalone kultem dyscypliny i posłuszeństwa  – to wszystkie potworności II wojny światowej wywołane w imię tego narodu i przez ten naród dokonane, muszą godzić wprost w poczucie sensu istnienia tego narodu, sensu bycia Niemcem. Nie można przecież utrzymać się przy zdrowych zmysłach akceptując swoją tradycję i równocześnie patrząc ze spokojem na piece krematoryjne i komory gazowe, a choćby „tylko” na zdjęcia pomordowanych na warszawskiej Woli. Nie można, jeśli się ma sumienie. A sumienie jest głosem transcendencji. Łatwiej po prostu odwrócić wzrok. Albo uciszyć, zagadać lub unieważnić sumienie. Zamglić lub przykryć zasłoną to lustro, jakim ono jest. Wygodniej podzielić się swoja winą, bo przecież inni też popełniali błędy, brali udział w zbrodniach. A jeszcze lepiej przerzucić swoje winy na kogoś innego, kto nie bardzo może się bronić, kto jest mało zrozumiany, kto jest „nie nasz”. Zatem narody Europy, które tworzyły własne oddziały SS czy własnymi siłami wyłapywały Żydów mogą spać spokojnie. Ale nie Polacy.

Bo w Niemczech jest długa tradycja patrzenia na Polaków jak na naród „mniej wartościowy”, na tych „Irokezów Europy” – jak nas nazywał Fryderyk Wielki w XVIII stuleciu. Dlatego ostrze propagandy współczesnych Niemiec poszło w tę stronę – naziści już nie są Niemcami, za kilka lat będą może Polakami, którzy i tak zasłużyli na to, co ich czeka. Niemiecki „Ordnung” przeciwstawiony „polnische Wirtschaft”. Ten sam Ordnung, który sprawił, że zdyscyplinowani Niemcy, otrzymawszy nakaz izolowania Żydów, wykonywali go tak skrupulatnie, że nie potrzeba było wprowadzać kar za jego nieprzestrzeganie. Odwrotnie niż Polacy, którzy go nie przestrzegali i nadal kontaktowali się, handlowali i pomagali żydowskim sąsiadom pomimo coraz ostrzejszych restrykcji niemieckich, aż do wprowadzenia kary śmierci za każdy kontakt z Żydem, a nawet za brak donosu na takowy. Kary śmierci dla „winowajcy” i całej jego rodziny. A nawet i wtedy byli tacy, którzy pomagali, ukrywali, ratowali…

Niemcy wciąż tak samo dumni są ze swej dyscypliny, a niebawem swoje straty w II wojnie światowej będą czcić jako cześć niemieckiej mitologii romantycznej ofiary. „Nasze matki, nasi ojcowie” – to już się dzieje. I polska niezgoda na to, żeby Niemcy w Polsce reprezentował człowiek, którego ojciec w bunkrze  Hitlera wraz z nim trwał do końca jest z tego punktu widzenia kompletnie niezrozumiała. Czego ci Polacy chcą?

Żeby to wszystko było możliwe, żeby Niemcy mogli spać spokojnie przerzuciwszy swoje winy na Polaków, trzeba Polaków odpolszczyć. Nie mogą być zakorzenieni w swojej mitologii i nie mogą być katolikami – bo przykład błogosławionego księdza Lichtenberga pokazuje, że tylko w oparciu o Krzyż można się sprzeciwić kłamstwu.

Nie dadzą rady.  Już byli tacy co próbowali.

Maciej Świrski

Odpowiedzialność

Opowiadał mi starszy kapłan, że będąc małym chłopcem spotkał pod koniec II wojny światowej żołnierza Armii Czerwonej.

Czerwonoarmista zawołał go, aby podarować bochenek chleba. Następnie kazał mu zanieść chleb do domu. Dlaczego to zrobił? Nigdy się tego nie dowiedział.

Czy ten gest życzliwości oznacza, że czerwonoarmiści nie gwałcili kobiet, nie okradali polskiej ludności i nie zabijali niewinnych ludzi? Oczywiście, że nie oznacza? Czy wśród nich, nie było ludzi szlachetnych i dobrych? Owszem, zdarzali się tacy.

Inny przykład z życia wzięty, to historia Władysława Szpilmana, Żyda, któremu pod koniec wojny pomógł przeżyć kapitan Wehrmachtu Wilm Hosenfeld. Czy ten fakt oznacza, że żołnierze Wehrmachtu nie byli zbrodniarzami? Oczywiście, że nie. Ale nie oznacza też, że każdy z nich nim był. A czy wśród Polaków podczas panowania brunatnej i czerwonej dyktatury byli konfidenci współpracujący z Niemcami i Sowietami? Niestety, zdarzali się tacy.

Pomocne dla zrozumienia różnych historii i zjawisk oraz oceny konkretnych ludzi są dwa słowa –  paradygmat i proporcja. Należy widzieć całą złożoność ludzkich losów. Zarówno w wymiarze indywidualnym, jak i społecznym. Nie sposób jednak ich oddzielić od założeń ideowych, od paradygmatów, które kształtują postawy. W nazizmie i komunizmie krzywdzenie ludzi znajduje przyzwolenie i jest wręcz zalecane, w imię wyimaginowanego dobra uprzywilejowanych grup. Istotne są więc nie tylko jednostkowe postawy, ale także idee, którym dany człowiek służy. I tak, komunizm i nazizm w swych założeniach – pomimo wyłamywania się poszczególnych jednostek – posiada elementy destrukcyjne.

Niestety jesteśmy świadkami braku jednoznacznego potępienia obu tych koncepcji budowania raju na ziemi, który okazał się piekłem pochłaniających wiele milionów ofiar. Nazizm spotyka się z powszechnym potępieniem. Inaczej traktowany jest komunizm, który wciąż odradza się w nowych wariantach przy zaangażowaniu tych samych ideologów i praktyków.

Na naszych oczach trwa globalny spór aksjologiczny odnoszący się do kultury i ludzkiego życia. Jest on podsycany przez media oraz polityków. Jednym z jego elementów jest „dyktatura relatywizmu”, aktualnie przebrana w tęczowe barwy, która traktuje instrumentalnie ludzką seksualność. Jest ona używana do zmiany paradygmatów kultury i neomarksistowskiego przebudowania społeczeństwa. Na naszych oczach trwa postmodernistyczny kult wolności, który z samej wolności czyni ideę totalitarną. Zakazane staje się mówienie o dobru i złu, prawdzie i kłamstwie. Wszytko jest relatywne. Oczywiście poza samym relatywizmem, który staje się normą nadrzędną wobec każdej innej.

Jan Paweł II pisał w swojej ostatniej książce: „Po upadku ustrojów zbudowanych na >>ideologii zła<< wspomniane formy eksterminacji w tych krajach wprawdzie ustały, utrzymuje się jednak nadal eksterminacja poczętych istnień ludzkich przed ich narodzeniem. Również i to jest eksterminacja zadecydowana przez demokratycznie wybrane parlamenty i postulowana w imię cywilizacyjnego postępu społeczeństw i całej ludzkości. Nie brak innych poważnych form naruszania prawa Bożego. Myślę na przykład o silnych naciskach Parlamentu Europejskiego, aby związki homoseksualne zostały uznane za inną postać rodziny, której przysługiwałoby również prawo adopcji. Można,
a nawet trzeba się zapytać, czy tu nie działa również jakaś inne jeszcze >>ideologia zła<<, w pewnym sensie głębsza i ukryta, usiłująca wykorzystać nawet prawa człowieka przeciwko człowiekowi oraz przeciwko rodzinie” (Pamięć i tożsamość, Kraków 2015,
s. 20).

Nauczanie Kościoła podkreśla, że przy negatywnej ocenie czynu, człowieka zawsze należy traktować jako bliźniego. Potępienie zła, nie jest jednoznaczne
z potępieniem sprawcy. Przy osobistej odpowiedzialności za ludzkie działania należy także wspomnieć o splocie różnych zależności, wśród których są tzw. „struktury zła”. Mówiąc konkretnie, przynależność do organizacji nazistowskich, komunistycznych czy promujących „dyktaturę relatywizmu” jest przykładaniem do nich ręki. Nie potępiamy ludzi lecz grzech, choć w imię odpowiedzialności za człowieka i dobro społeczeństwa winniśmy mieć odwagę dokonać moralnej oceny czynów. Aby zachować właściwe proporcje w tym zakresie, trzeba do paradygmatów, z których człowiek czerpie inspiracje oraz którym służy przyłożyć miarę Dekalogu i prawa naturalnego. Samo bowiem prawo stanowione – nawet zgodne z zasadami demokracji i głosem sumienia – doprowadziło ludzkość do wielu tragedii. Aby świat ocalał konieczny jest powrót do klasycznie rozumianej prawdy, dobra i piękna. One są  nadrzędne wobec subiektywnych ludzkich ocen.

Ks. Janusz Chyła

Best state for Fake ID

Each nation is proud of its rich history, which is appreciated and respected. And the most offensive thing is when you have to face the belittling of the role of your people in the history of human development, or even slander. Unfortunately, there is no 100% workable way to cope with such a slander and underestimation. Especially in a world where you are judged by nationality and everyone can easily figure out your real name in order to use it with nasty intentions. Therefore, you can order a novelty id, which can help you defend your interests without fear of revealing your real identity. You can order a souvenir fake ID https://idgod.to/fake-id-best-state/ with any name and be sure that the slanderers will not be able to expose you and defame your nation.