Będzie ciąg dalszy sprawy przeciwko Hansowi G. Pozwany złożył apelację

Niemiec, Hans G. ma już dwa wyroki orzeczone przez polskie sądy, w tym jeden w procesie karnym. W sprawie cywilnej – Hans G. złożył apelację do sądu Apelacyjnego w Gdańsku, rozprawa odbędzie się 20 lutego 2020 r. 

Hans G. to Niemiec, pracodawca w firmie POS System na Pomorzu, który prowadząc biznes w Polsce, używał wobec polskich pracowników słów godzących w ich dobra osobiste i narodowe. Jak ustaliły sądy (cywilny i karny) niemiecki przedsiębiorca obrażał p. Natalię Nitek-Płażyńską ze względu na jej narodowość. Siebie samego nazywał hitlerowcem, słownie wygrażał, że zabiłby wszystkich Polaków, a w swoich wypowiedziach posługiwał się mową nienawiści używaną przez nazistów w czasie okupacji. Groził także swojej pracownicy śmiercią, powołując się na wyższość Niemców nad Polakami.  

Po kilkuletnim procesie, w lutym 2019 r. Sąd Okręgowy w Gdańsku zobowiązał Hansa G. do przeproszenia Natalii Nitek-Płażyńskiej w mediach ogólnopolskich oraz do zapłaty 50 tys. zł tytułem zadośćuczynienia na rzecz Muzeum Piaśnickiego w Wejherowie. W lasach niedaleko Piaśnicy, na początku II wojny światowej Niemcy rozstrzelali ponad 12 tys. przedstawicieli inteligencji z Pomorza, a także osoby narodowości polskiej, czeskiej i niemieckiej, które były przywiezione z III Rzeszy Niemieckiej. Siedziba firmy Hansa G. znajduje się kilkanaście kilometrów od Lasów Piaśnickich. 

Przeciwko Hansowi G. toczyło się także postępowanie karne. W grudniu 2019 r. Hans G. został uznany winnym znieważenia i grożenia śmiercią Natalii Nitek-Płażyńskiej. Oskarżony został skazany na 8 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata, sąd nałożył także grzywnę w wysokości 20 tys. złotych i nawiązkę na rzecz pokrzywdzonych w kwocie około 10 tys. złotych. Ponadto Hans G. ma zwrócić koszty procesu w przybliżonej kwocie 50 tys. złotych. 

Oba procesy, zarówno cywilny jak i karny wspierała prawnie i finansowo Reduta Dobrego Imienia. W procesie cywilnym Reduta Dobrego Imienia miała status uczestnika procesu.

Przegląd prasy rosyjskiej 9-17 stycznia 2020

Polsko-rosyjski spór historyczny. Przegląd rosyjskich mediów (9 stycznia-17 stycznia)                                                                                                              

W czwartek  09.01.2020 Sejm Rzeczypospolitej Polskiej  przyjął przez aklamację uchwałę, w której „potępia prowokacyjne i niezgodne z prawdą wypowiedzi przedstawicieli najwyższych władz Federacji Rosyjskiej próbujących obciążać Polskę odpowiedzialnością za wybuch II Wojny Światowej”. Wydarzenie to było szeroko komentowane w rosyjskiej prasie i wywołało spodziewaną mocną reakcję strony rosyjskiej.

W kwestii tej uchwały, a także na temat nieobecności prezydenta Andrzeja Dudy na organizowanych przez Yad Vashem w Jerozolimie  obchodach 75 rocznicy wyzwolenia Auschwitz wypowiadali się – ponownie – szef komisji spraw zagranicznych Leonid Słucki, przewodniczący Dumy Wiaczesław Wołodin i rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa. W sukurs poszli im także historycy (nie tylko rosyjscy) przedstawiając szerokie tło historyczne, broniące słów prezydenta Putina, iż Polska „była antysemicka”, „współpracowała z Hitlerem” i „fałszuje historię atakując Rosję”, „niezgodnie z prawdą obarczając ją za wybuch wojny (Pakt Ribbentrop-Mołotow)”. Jedną z metod tej narracji jest m.in. przedstawianie faktów z pominięciem kontekstu historycznego i politycznego lub własnych działań – w wyniku czego postawiona zostaje antypolska, czarno-biała teza. Przykładowo sugeruje się, że słowa ambasadora Lipskiego, znane historykom i wielokrotnie publikowane, są niejako nowym dokumentem archiwalnym, który ma świadczyć o polskim uczestnictwie w Holokauście. „Grając archiwami” swobodnie dobiera się dokumenty lub je interpretuje, czasami dokonuje się manipulacji lub narzuca własną interpretację jako niepodważalną.

Sputnik Polska

Wydawany w języku polskim Sputnik Polska jest rzecz jasna tubą propagandową prokremlowskiego Sputnika, chociaż treści edycji krajowych i rosyjskiego wydania głównego różnią się od siebie.

Uchwałę polskiego sejmu skrytykowała 10 stycznia m.in. rzeczniczka rosyjskiego MSZ, Maria Zacharowa, która określiła ją mianem „rewizjonistycznej”. „Wygląda na to, że, jak w czasach inkwizycji, nauka została uznana przez polski Sejm za herezję, a zwolenników faktów historycznych oskarżono o czary. Właśnie w ten sposób ideologia pokonała prawdę. A prawda została ustanowiona przez Trybunał Norymberski. Jeśli polski Sejm ma wątpliwości co do jego decyzji, to trzeba to zadeklarować. Takie podejście ma swoją kwalifikację: rewizja rezultatów drugiej wojny światowej”[1]– napisała Zacharowa w Facebooku, co było cytowane w mediach rosyjskich i polskich.

Tego samego dnia o polskiej uchwale, jako akcie wrogim Rosji, wypowiedział się m.in. także senator Franc Klincewicz. „To nie tylko nieprzyjazny, ale otwarcie wrogi akt wobec Rosji, przy czym uchwalony przez polski Sejm w rocznicę wielkiego święta – 75. rocznicy zwycięstwa nad faszyzmem. To jawna zniewaga pamięci tysięcy radzieckich żołnierzy, którzy zginęli podczas wyzwalania kraju” – powiedział senator.

Jak zaznaczył Klincewicz, prawda historyczna „znalazła się w rękach koniunktury politycznej, małostkowych ambicji polskiej elity”. „Próbując w tak niegodziwy sposób wywyższyć Polskę, sprawiła, że sięgnęła dna” – stwierdził Klincewicz[2].

 

W Polsce uważa się, że problemem jest także fakt, że Światowe Forum Holocaustu organizuje Mosze Kantor, „człowiek Putina” (patrz niżej), a nie władze Izraela. Osoba organizatora jest na tyle istotną sprawą, że stała się jednym z wątków dyskusji o Forum, w kontekście ewentualnej rosyjskiej pułapki politycznej zastawionej na prezydenta Andrzeja Dudę.

Postaci Mosze Kantora broni w „Sputniku Polska” AgnieszkaWołk-Łaniewska. Autorka przedstawia postać Kantora, którą zna jakoby osobiście, z tezą, że jego powiązania z Kremlem nie mają znaczenia, bowiem „Winy za niezaproszenie prezydenta RP do wystąpienia w Yad Vashem nie ponosi ani Mosze Kantor, ani Władimir Putin, ani polska dyplomacja, która – zdaniem opozycji – mogła, ale nie umiała wytargować dla Dudy miejsca wśród mówców. Ponosi ją sam prezydent i jego formacja polityczna, która otwarcie przyznaje, że jest przeciw mówieniu prawdy na temat postawy Polaków wobec Holokaustu. W Izraelu to nie przejdzie”[3]. Dodanie ostatniego zdania ma na celu uświadomienie Czytelnikowi, że Żydzi są w tej kwestii zgodni.

Tak więc artykuł Wołk-Łaniewskiej może być postrzegany jako uderzenie wyprzedzające – sugeruje, że kontakty Kantora z Putinem nie mają w tym wypadku znaczenia. Jak widać mają, nie tylko dla Polaków, ale także w Izraelu, bowiem „Haarec” dziwi się, jak wspomniano, m.in., że to nie rząd Izraela, czy Yad Washem, stoi za wydarzeniem takiego formatu jak uroczystości w Jerozolimie, a „przyjaciel Putina”[4].

TASS

Bardzo aktywny w atakach na Polskę jest, często cytowany przez agencję TASS, przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Dumy Państwowej Leonid Słucki.

9 stycznia TASS cytuje słowa Słuckiego, który skrytykował polską uchwałę. Jakiś czas później zapowiedział nawet ewentualną kontr-uchwałę rosyjskiej Dumy[5].

Rossijska Gazieta

9 stycznia 2020 r. w prorządowym dzienniku Rossijska Gazieta ukazał się artykuł Jewgienija Szestiakowa, pt. „Czego boi się Polska?”, w której skomentowano m.in. decyzję prezydenta Andrzeja Dudy o rezygnacji z udziału w zaplanowanych na 23 stycznia wydarzeniach z okazji 75. rocznicy wyzwolenia przez wojska radzieckie obozu Auschwitz.

Po ogłoszeniu decyzji prezydenta, pisze dziennik, „wielu w Izraelu zapewne odetchnęło z ulgą. Przywódca kraju, który w państwie żydowskim uważany jest nieoficjalnie za wspólnika Holokaustu, nie miał moralnego prawa do obecności wśród szefów państw, które wyzwalały więźniów obozu”[6].

Rossijska Gazieta zarzuca Polakom antyżydowskie działania z pobudek finansowych, także władzom polskim, bowiem „po wojnie Polska przywłaszczyła sobie majątek Żydów, którzy zginęli w Holokauście”.

Polacy mieli bezczynnie przyglądać się umierającym w getcie Żydom, a pomoc była zaledwie kroplą w morzu. Jak już wspomniano powyżej, nie zachowuje się tu chociażby dziennikarskiego balansu, bowiem nie wspomina się np. o realiach okupacji (w tym karze śmierci za pomoc Żydom), pomocy indywidualnej i organizacyjnej dla Żydów (np. powołanie Rady Pomocy Żydom) uważając je za margines.

Obraz przedstawiany w RG jest wyraźnie antypolski, niemal cyniczny. „Cały czas, kiedy trwało powstanie [w gettcie w 1943] na ulicach Warszawy występował cyrk, i obywatele jakby nigdy nic chodzili na jego przedstawienia” – czytamy.

Artykuł powołuje się także na źródła izraelskie wybierając antypolskie cytaty i fakty, np. powołując się na gazetę „Haarec”, gdzie miano pisać o „fałszowaniu historii” przez Polskę. Tekst kończy stwierdzenie, że „w Izraelu nie zapominają o tym, że pewne grupy w Polsce współpracowały z faszystowskimi Niemcami, podczas gdy Armia Czerwona wraz z sojusznikami z koalicji antyhitlerowskiej wyzwoliła Europę od nazizmu”.Jak widać np. udziału żołnierza polskiego, na zachodzie i wschodzie, w zwycięstwie nad III Rzeszą autor nie zauważa.

14 stycznia, o polskim antysemityzmie, wypowiedział się ponownie przewodniczący Dumy Wiaczesław Wołodin, tym razem na otwarciu jej wiosennej sesji. „W Polsce zabito największą część narodu żydowskiego w całej Europie. I jest to nieprzypadkowe (…), dlatego że właśnie w Polsce rozmieszczono setki obozów koncentracyjnych, obozów śmierci, gdzie konsekwentnie likwidowano Żydów, Słowian, jeńców wojennych innych narodowości. Pod wieloma względami sprzyjała temu atmosfera przedwojenna w Polsce i stanowisko władz tego kraju, które wzniecały antysemickie nastroje w społeczeństwie i tworzyły grunt pod późniejsze ludobójstwo, Holokaust. Za to obecne kierownictwo Polski powinno przeprosić Żydów i cały świat”[7]– powiedział Wołodin. Słowa Wołodina cytowane były szeroko przez polskie i rosyjskie media, przykładowo Rossijska Gazieta nadała im wiele mówiący i wyrazisty nagłówek: „Wołodin wezwał Polskę, żeby przeprosiła za przygotowanie gruntu do Holokaustu”[8]. 

Do polityków rosyjskich, chórem wspierających prezydenta Putina, dołączyli także historycy (i to nie tylko rosyjscy). Przykładowo mocno wypowiedział się o uchwale polskiego sejmu Michaił Miagkow, dyrektor naukowy Rosyjskiego Towarzystwa Wojskowo-Historycznego, nazywając ją haniebną i rusofobiczną. „Haniebna, rusofobiczna ustawa polskich polityków o zrównaniu odpowiedzialności Związku Radzieckiego i nazistowskich Niemiec za wybuch II Wojny Światowej kolejny raz potwierdza, że aktualnie polskie władze zajmują się otwartym fałszowaniem, rewizją historii II Wojny Światowej i prowadzą wojnę informacyjną przeciwko Rosji”[9]– powiedział Miagkow. Zdaniem Miagkowa Polska robi z siebie ofiarę, podczas gdy była wspólnikiem Hitlera.

„Polacy wstydliwie próbują ukryć, że właśnie Warszawa jest w wielu kwestiach odpowiedzialna za to, że apetyt Hitlera na zajmowanie terytoriów urósł do takich rozmiarów” […] Władze Polski wielokrotnie spotykały się z Hitlerem, Goeringiem i Ribbentropem. Prowadzono negocjacje w sprawie podboju przestrzeni życiowej na wschodzie. I polska elita polityczna zamierzała uczestniczyć wraz z hitlerowskimi Niemcami w podziale Związku Radzieckiego – uważa Miagkow.

Miagkow sugeruje, że dokumenty, na które powołuje się prezydent Putin, są unikalnymi, rzucającymi na omawiane sprawy nowe światło. Tymczasem jako naukowiec postępuje  nierzetelnie, powinien bowiem wspomnieć, iż oba dokumenty, na które powołuje się prezydent Federacji Rosyjskiej, były znane już w ZSRR (cytowane w zbiorze dokumentów w 1981 r.).

Dyskusja historyczna, w tym pokazywanie Polski jako wiernego sojusznika Hitlera i obarczanie jej bezpośrednio winą za wybuch II Wojny Światowej ma szerszy wymiar. Zajmują się nią nie tylko główne media, ale także inne portale, czasami mające duże przełożenie na kształtowanie się opinii publicznej w Rosji. Przykładem może być, mocno propagandowy, wojskowo-historyczny portal, „Wojennoje Obozrieni” (topwar.ru). W zakładce historia, 15 stycznia, ukazał się  artykuł pod znamiennym  tytułem: „Jak Polska rozpętała II Wojnę Światową z Hitlerem”[10]. Już z samego nagłówka można odczytać jego antypolskie tezy. Autorzy tekstu łączą wejście Wojska Polskiego do Czechosłowacji w 1938 r. bezpośrednio z wybuchem II Wojny Światowej, co jest historyczną manipulacją i nachalną propagandą.

Do walki z „polską fałszywą wersją historii” wykorzystuje się także bieżące wydarzenia, np. rocznicę wkroczenia RKKA[11]do Warszawy (17 stycznia 1945), a niejako przy okazji odtajnione dokumenty o Powstaniu Warszawskim etc. Masa artykułów i tekstów przyczynkarskich o ofensywie styczniowej w 1945 r. i szybkim zajęciu Polski, np. w „Rosijskoj Gazietie” nie jest przypadkowa – sugeruje się niewdzięczność polskich władz, w sytuacji, gdy tysiące czerwonoarmistów ginęło wyzwalając „braci-Polaków”, członków – wraz Rosjanami i Czechosłowakami – „słowiańskiego bractwa”[12].

  Oczywiście nie bez powodu pierwszym linkiem we wspomnianym tekście na portalu RG.ru jest szeroko publikowany w rosyjskiej prasie komentarz Marii Zacharowej, która 13 stycznia, wyrażała zdziwienie, że w Polsce nie obchodzi się uroczyście 75-rocznicy „wyzwolenia” Warszawy przez Armię Czerwoną.„Jeśli mówimy o oczywistej tendencji, to nie mogę zrozumieć, jak można obchodzić rocznicę wybuchu wojny i jednocześnie praktycznie ignorować rocznicę wyzwolenia?” (…) „jednocześnie przyczyny wybuchu wojny i sytuacja przedwojenna są całkowicie zniekształcone” (…) „W tym tempie w Europie antyfaszyści ponownie będą zmuszeni do zejścia pod ziemię”[13]- napisała na Facebooku rzeczniczka rosyjskiego MSZ.

  Kwestia „wyzwolenie Warszawy 17 stycznia” stała się okazją do nowej ofensywy rosyjskiej, przenosząc spór na kolejną płaszczyznę. Zamiast coraz bardziej niewygodnej dla Kremla (również z uwagi na reakcje zachodnich mediów) dyskusji o przyczynach wybuchu wojny, narzucono tym razem narrację o roli Armii Czerwonej w „wyzwoleniu Polski” (Europy Wschodniej). Znowu „zagrano” archiwalnymi dokumentami. Na stronie Ministerstwa Obrony FR opublikowano zbiór dokumentów dotyczących Powstania Warszawskiego. Wywołało to reakcję polskiego MSZ, które stwierdziło, że „Armia Czerwona wyzwoliła Polskę od okupacji niemieckiej, ale nie przyniosła jej wolności”.

Stanowisko polskiego MSZ wywołało gwałtowną reakcję strony rosyjskiej. Krytycznie w stosunku do polskiego widzenia historii wypowiedzieli się 17 stycznia, m.in. na łamach Ria Nowostii, rosyjscy politycy.

Ambasador FR w Polsce, Siergiej Andriejew, stwierdził, że Polska próbuje dopasować historię do bieżącej polityki, dlatego „…fakty historyczne są interpretowane i wspierane w celu udowodnienia pewnych postulatów historycznych, które często nie mają związku z historią. Są one dostosowane do uzasadnienia bieżących zadań i celów politycznych”[14].   

Słucki odniósł się do stanowiska polskiego MSZ – że Armia Czerwona nie przyniosła Polsce wolności –  mówiąc, iż jest to „Rusofobia, niewdzięczność i historyczne kłamstwa”[15].

Z kolei wiceprzewodniczący Dumy, Piotr Tołstoj, stwierdził, że słowa polskiego MSZ to „rusofobiczna histeria i historyczna arogancja”[16], które ogarnęły umysły aktualnych polskich władz, a ostatnie wypowiedzi polskich polityków wywołują zdumienie i oburzenie.

Opozycja

Bardzo aktywny w zwalczaniu kremlowskiej propagandy jest rosyjski emigrant, Andriej Iłłarionow, który na swoim blogu poświęca wystąpieniom Putina sporo miejsca.

Iłłarionow zgadza się także z tymi, którzy uważają, że forum w Yad Vashem jest przygotowane pod Putina i należy je odczytać jako prowokację i polityczną pułapkę zastawioną na prezydenta Andrzeja Dudę, który nie ma prawa na nim przemówić.Iłłarionow cytuje portal „wPolityce”, gdzie w jednym z artykułów czytamy, że „Światowe Forum Holokaustu było więc w istocie również pułapką zastawioną na Polskę przez Kreml. W tym ujęciu każdy atak na prezydenta Dudę – który zdecydował się nie autoryzować tego wydarzenia swoją obecnością – jest grą w scenariuszu rosyjskim”[17].

Artykuł przetłumaczony został na język rosyjski i opublikowany na blogu Iłłarionowa, jako bliski lub zbieżny z jego poglądem w tej sprawie[18]. Organizator uroczystości w Yad Vashem musi mieć, i ma, wpływ na to kto będzie przemawiał, a kto nie.

Szalenie ciekawy jest także wcześniejszy wpis Iłłarionowa, z 28 grudnia, który zarzuca prezydentowi Putinowi manipulowanie faktami i dwoma dokumentami (Lipski-Beck z 1938 i Hitler-Beck z 1939), cytując je łącznie, co zmienia ich sens. Odpowiedni fragment rozważań o dwóch rzekomych archiwalnych rewelacjach, odnalezionych przez prezydenta Putina, Rosyjski emigrant opisuje w ten sposób: „… Putin po pierwsze skleił swoją historię z cytatów z dwóch różnych dokumentów dotyczących różnych czasów, różnych uczestników, różnych okoliczności. W ten sposób okazało się, że na słowa wypowiedziane przez Hitlera do Becka w styczniu 1939 r. odpowiedział Lipski we wrześniu 1938 r. Po trzecie, Putin zastąpił omówione w 1938 r. idee dotyczące przesiedlenia decyzją o anihilacji z 1942 r. Wreszcie, zgodnie z warunkami życia imigrantów, francusko-polski projekt Madagaskaru po prostu nie był porównywalny z sowieckim syberyjsko-amurskim”[19].

Milczenie ministra Becka na propozycje Hitlera, co w dyplomacji oznacza niezgodę, u prezydenta Putina, manipulującego dwoma wspomnianymi, różnymi dokumentami, oznaczało przyzwolenie i zgodę Becka na plany Hitlera i tym samym współuczestnictwo w wybuchu wojny.

Co ciekawe Iłłarionow podkreśla, że oba dokumenty publikowane były w języku rosyjskim jeszcze w 1981 r., w dwutomowym zbiorze dokumentów poświęconemu okresowi 1937-1939, udostępnionym potem w sieci i szeroko dostępnym.

Jako głos quasi-rosyjski (opozycyjny) i mocno opiniotwórczy w świecie, można zacytować pogląd

publicysty Bloomberga, rosyjskiego emigranta, Leonida Bershidsky’ego. Bershidsky zauważa w artykule pt. „Najnowsza obsesja Putina – nowa narracja o II Wojnie Światowej”, że prezydent Putin i jego doradcy zauważyli negatywny z punktu widzenia Kremla, antyrosyjski trend, w pisaniu historii II Wojny Światowej. „Kreml jest skrajnie uwrażliwiony na takie sygnały, przy czym nie tylko ze względu na propagandę używaną w polityce wewnętrznej, ale również dlatego, że międzynarodowa pozycja tego państwa jest zdobyczą wojenną uzyskaną w wyniku II wojny”

—podkreśla Bershidsky[20].

Przez lata Rosję Sowiecką postrzegano na Zachodzie głównie jako sojusznika, który pomógł pokonać Hitlera i bez którego nie byłoby możliwe pokonanie przez aliantów III Rzeszy, ostatnio jednak sposób myślenia o roli, jaką podczas II wojny odegrał ZSRR, stopniowo się jednak zmienia. Skutkiem tego była m.in. niedawna rezolucja Parlamentu Europejskiego, przypominająca o roli paktu Ribbentrop-Mołotow w doprowadzeniu do wybuchu II Wojny Światowej i zrównująca de facto reżim nazistowski i komunistyczny. Kreml musi uznać za głównego sojusznika Izrael, a za głównego wroga Polskę, fałszującą historię.

„Izrael nigdy nie zgodzi się na podejmowane przez rządy Polski i krajów bałtyckich nacjonalistyczne próby narzucenia własnej narracji, które mają odsunąć od nich raz na zawsze zarzuty, że miejscowi podejmowali współpracę z nazistami w wypadku Holokaustu”[21]– zauważa Bershidsky, który urodził się w rodzinie moskiewskich Żydów.

Wnioski

– przedstawiane antypolskie tezy są jednostronne, zarzuca się Polakom postawy antysemickie z pominięciem lub marginalizowaniem faktów indywidualnej i zorganizowanej pomocy Żydom

– w tekstach publicystycznych nie zachowuje się balansu, przedstawiając prawdę wybiórczo lub w sposób zakłamany

– nie cytuje się głosów przeciwnych słowom prezydenta Putina, także środowisk żydowskich, sugerując, że w Izraelu postawa antypolska, uznająca Polskę za winną Holokaustu, jest powszechna

– stwarza się wrażenie, iż poruszenie tematu wybuchu wojny i „polskiego antysemityzmu” pojawiły się na skutek „odkrycia” nowych dokumentów archiwalnych, co nie jest prawdą

– poza wspomnianymi w mediach głównymi wątkami sporu otwierane są kolejne – pod pretekstem walki z „polską fałszywą wersją historii”, wykorzystuje się w antypolskim kontekście rewizjonistycznym także inne wydarzenia rocznicowe, np. zajęcie Warszawy 17 stycznia 1945 r., powołując się na nowe, odtajnione dokumenty.

– Kreml stara się wykorzystywać rozbieżności w bieżących relacjach UE–Polska

– szczególnie newralgicznym obszarem, który władze Rosji starają się wykorzystać do propagandowo-medialnego ataku na Polskę, są relacje polsko-izraelskie. Można się spodziewać nasilenia tego typu działań ze strony Kremla.

Publicyści

Jewgienij Szestiakow – redaktor oddziału międzynarodowego „Rosijskoj Gaziety”

Agnieszka Wołk-Łaniewska – publicysta, komentator polityczny (m.in. NIE i Trybuna), obecnie dziennikarka Sputnika (Sputnik Polska, wydanie polskojęzyczne).

Politycy

Leonid Słucki – przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Dumy Państwowej

Wiaczesław Wołodin – przewodniczącyrosyjskiej Dumy

Maria Zacharowa – rzeczniczka MSZ

Franc Klincewicz, członek Komitetu Obrony i Bezpieczeństwa Rady Federacji, senator

Piotr Tołstoj – wiceprzewodniczący Dumy

Siergiej Andriejew – ambasador FR w Polsce

Historycy

Michaił Miagkow, dyrektor naukowy Rosyjskiego Towarzystwa Wojskowo-Historycznego

 

Przypisy

[1] https://pl.sputniknews.com/polska/2020010911631247-rzeczniczka-msz-rosji-o-uchwale-polskiego-sejmu-ws-odpowiedzialnosci-za-wybuch-wojny-sputnik/

[2]    https://pl.sputniknews.com/swiat/2020011011631971-rosyjski-senator-polska-uchwala-to-wrogi-akt-wobec-rosji/

[3]https://pl.sputniknews.com/opinie/2020011311648133-czemu-zydzi-nie-chca-dudy-sputnik/

[4]    https://wiadomosci.onet.pl/swiat/haarec-izrael-skapitulowal-przed-rewizjonizmem-putina/1sn8sv6

[5]    https://tass.ru/politika/7490289

[6]    https://rg.ru/2020/01/09/pochemu-varshava-stremitsia-izbezhat-otvetstvennosti-za-holokost.html

[7]    https://rg.ru/2020/01/14/volodin-prizval-polshu-izvinitsia-za-podgotovku-pochvy-dlia-holokosta.html

[8]    Tamże.

[9]    https://pl.sputniknews.com/opinie/2020011011635205-opinia-polska-okazala-sie-ofiara-agresji-i-sama-jest-sobie-winna-sputnik/

[10]  https://topwar.ru/166727-kak-polsha-vmeste-s-gitlerom-razvjazyvala-vtoruju-mirovuju-vojnu.html

[11] RKKA – Рабоче-крестьянская Красная армия (Robotniczo-Chłopska Armia Czerwona), nazwy Armia Sowiecka (Советская армия) zaczęto używać dopiero w 1946 r.

[12]  https://rg.ru/2020/01/16/rodina-polsha.html

[13]  https://rg.ru/2020/01/13/zaharova-udivilas-otkazu-varshavy-prazdnovat-75-letie-osvobozhdeniia-ot-fashistov.html

[14]  https://ria.ru/20200117/1563557045.html

[15]  https://ria.ru/20200117/1563553908.html

[16]  https://ria.ru/20200117/1563549550.html?in=t

[17]  https://wpolityce.pl/swiat/481313-swiatowe-forum-holocaustu-pulapka-z-ktorej-polska-uciekla

[18]  https://aillarionov.livejournal.com/1156682.html

[19]  https://aillarionov.livejournal.com/1154106.html

[20]  https://www.bloombergquint.com/gadfly/putin-s-latest-obsession-rewriting-world-war-ii

[21]tamże

 

Ściągnij wersję PDF

Informacja – oświadczenie Reduty Dobrego Imienia – Polskiej Ligi przeciw Zniesławieniom w związku z 75 rocznicą zajęcia obozu Auschwitz-Birkenau.

Informacja – oświadczenie Reduty Dobrego Imienia – Polskiej Ligi przeciw Zniesławieniom w związku z 75 rocznicą zajęcia obozu Auschwitz-Birkenau.

 

27 stycznia minie 75 rocznica zajęcia przez Armię Czerwoną niemieckiego obozu śmierci Auschwitz-Birkenau, największego i najbardziej morderczego w archipelagu obozów śmierci wybudowanych na terenach okupowanej Polski przez aparat bezpieczeństwa niemieckiej Trzeciej Rzeszy. Nazwy niemieckich obozów koncentracyjnych i obozów śmierci – Auschwitz, Sobibór, Treblinka, Bełżec, Chełmno – do dziś budzą grozę i pozostają niegojącą się raną na polskiej ziemi zadaną w czasie II Wojny Światowej przez ludobójcze rządy niemieckie.

Obóz w Auschwitz zbudowany przy użyciu niewolniczej pracy więźniów politycznych z pierwszych transportów, był początkowo przeznaczony dla Polaków stawiających opór niemieckiej władzy. Po podjęciu decyzji o „ostatecznym rozwiązaniu kwestii żydowskiej,” Niemcy zaczęli przywozić do Auschwitz transporty Żydów z Polski i całej Europy, metodycznie i bez wyjątków eksterminując ludność pochodzenia żydowskiego zgodnie z założeniami obłędnej hitlerowskiej ideologii nienawiści i prawodawstwa rasowego niemieckiej III Rzeszy.

Obóz w Auschwitz od początku do końca swojego istnienia zarządzany był przez Niemców – zbrodniczą niemiecką organizację SS. To Niemcy byli panami życia i śmierci więźniów – Żydów, Polaków i wszystkich innych narodowości, które przeszły przez to piekło na ziemi.

Na skutek napaści Niemiec na swojego dotychczasowego sojusznika, Rosja Sowiecka, która przez pierwsze dwa lata wojny wspólnie z Hitlerem okupowała terytorium przedwojennej Polski, stała się wrogiem III Rzeszy i wyparła Niemców z podbitych terenów, w tym z Polski. Tak więc państwo, które samo posiadało istniejący gigantyczny archipelag morderczych obozów koncentracyjnych (Gulag), zajęło niemiecki obóz śmierci w Auschwitz. Wkrótce po zajęciu,  sowiecki aparat bezpieczeństwa, NKWD, zaczął wykorzystywać nazistowski obóz jako więzienie dla członków polskiego podziemia niepodległościowego i jeńców wojennych. Podobnie NKWD dostosowało inne obozy nazistowskie na terytorium okupowanej Polski do potrzeb aparatu terroru w czasie utrwalania władzy komunistycznej w Polsce po II Wojnie Światowej.

Zbliżająca się rocznica 27 stycznia 2020 roku przypomni całemu światu czym był niemiecki nazizm, czym był zbrodniczy system niemieckich obozów koncentracyjnych i obozów śmierci zbudowanych na terytorium okupowanej Polski i zarządzanych przez ludobójczy aparat bezpieczeństwa niemieckiej Trzeciej Rzeszy. Niedawne kłamstwa prezydenta Rosji Vladimira Putina na temat wybuchu II Wojny Światowej i jego szokujący rewizjonizm historyczny pokazuje, że prawdy o wydarzeniach II Wojny Światowej trzeba zawsze strzec przed tymi, którzy jak Putin chcą manipulować narracją w celu osiągnięcia doraźnych celów ekspansywnej polityki zagranicznej.

Polska Liga przeciw Zniesławieniom przypomina wszystkim, którzy będą się wypowiadać na temat tej rocznicy, że obóz w Auschwitz był niemieckim nazistowskim obozem śmierci założonym przez hitlerowską Trzecią Rzeszę na terenach okupowanej Polski. Zaprzeczanie, umniejszanie odpowiedzialności nazistowskich Niemiec lub przerzucanie z Niemców odpowiedzialność za Holocaust (Holocaust denial) jak również wszelkie kłamstwa na temat sprawstwa zbrodni Holocaustu są mową nienawiści (hate speech). Pomniejszanie odpowiedzialności za zbrodnie i przerzucanie jej na ofiary jest nie tylko zaprzeczaniem prawdzie, ale również próbą ponownego poniżenia i odbierania godności ofiarom.

Reduta Dobrego Imienia – Polska Liga przeciw Zniesławieniom przypomina wszystkim, którzy będą się wypowiadać na temat rocznicy zajęcia obozu w Auschwitz przez Armię Czerwoną, że Rząd Polski na Uchodźstwie nie miał władzy nad terytorium Państwa Polskiego od 17 września 1939 roku – momentu agresji sowieckiej na Polskę w zmowie z Niemcami. Gdyby nie ta napaść i w konsekwencji upadek Państwa Polskiego to nie wydarzyłby się Holokaust, ani inne zbrodnie, które były prostą konsekwencją przeniesienia ludobójczych praktyk obu totalitarnych okupantów na terytorium okupowanych ziem polskich.

Maciej Świrski

Prezes Reduty Dobrego Imienia – Polskiej Ligi przeciw Zniesławieniom

Warszawa, 16 stycznia 2020 roku

 

Ściągnij wersję PDF

Atak propagandowy Putina na Polskę. Przegląd rosyjskich mediów (19 grudnia 2019 – 8 stycznia 2020)

Prezentujemy raport opisujący reakcję mediów rosyjskich na wypowiedzi prezydenta Rosji Władimira Putina wobec Polski. 19 grudnia 2019 roku prezydent Putin zarzucił Polsce m.in. współpracę z hitlerowskimi Niemcami w końcu lat 30-tych i oskarżył jej przedwojennych polityków o antysemityzm. Według Putina Polska fałszuje historię, a jego słowa obiegły media rosyjskie, które będąc kontrolowanymi przez reżim, w swoisty sposób przedstawiały wypowiedzi rosyjskiego prezydenta. Ataki te nabierają szczególnego znaczenia w kontekście obchodów 75. rocznicy wyzwolenia niemieckiego obozu zagłady Auschwitz-Birkenau.

W raporcie omówiono sposób relacjonowania wypowiedzi prezydenta Putina przez czołowe rosyjskie media, w tym m.in. agencję TASS, Izwiestię i Sputnik. Antypolska propaganda Kremla przedstawiana w głównych mediach rosyjskich nie jest niczym nowym i nawiązuje ona do znanych od czasów dwudziestolecia międzywojennego oskarżeń Polski o antysemityzm i „współpracę z faszystami”.

Cytując słowa Putina o ambasadorze Lipskim („swołocz i antysemicka świnia”), czy o pomniku dla Hitlera, a także o przesiedleniu Żydów do Afryki, podawano je bez szerszego komentarza, co dobrze obrazuje metody głównych mediów rosyjskich, przemilczających kontekst tych wypowiedzi. Głosy opozycyjne i niezależne, w tym również opinie historyków nie są w Rosji słyszalne i pozostają na marginesie.

W kontekście podjętych przez Polskę szerokich działań wzmacniających Polskę obronnie, sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi, dywersyfikacji źródeł energii i uniezależnienia się od rosyjskiego gazu należy spodziewać się dalszego ciągu prowokacji ze strony Putina i aparatu propagandowego Rosji.

Zapraszamy do lektury raportu:
Atak propagandowy Putina na Polskę. Przegląd rosyjskich mediów (19 grudnia 2019 – 8 stycznia 2020)

Raport Reduty Dobrego Imienia z działalności w 2019 roku

W ostatnim dniu roku 2019 – oprócz serdecznych życzeń noworocznych – przesyłam Państwu link do Raportu Reduty Dobrego Imienia z działalności w 2019 roku oraz kilka uwag na temat ostatniego kryzysu na kierunku rosyjskim, a także prośbę o współudział w pewnej analizie, którą Reduta w tej chwili prowadzi, a której wyniki będą opublikowane po święcie Objawienia Pańskiego, czyli Trzech Króli.

1. W Raporcie przedstawiamy szczegółowe sprawozdanie z działań Reduty zarówno  jeśli chodzi o sprawy sądowe jak i działań antydyfamacyjnych. W tym roku możemy się pochwalić kilkoma spektakularnymi sukcesami, takimi jak dwukrotna wygrana z Ringier Axel Springer, gdzie w procesie o dobre imię polskich kobiet zasądzone zostało prawomocnie rekordowe odszkodowanie – 100 tys. zł oraz – co nie mniej ważne – Onet musiał zamieścić przez tydzień przeprosiny na ¼ ekranu. Te przeprosiny skierowane są do p. Krystiana Brodackiego, którego matka została znieważona przez niemiecki portal w Polsce – Onet.pl zamieścił zdjęcie kobiet prowadzonych na rozstrzelanie w Palmirach jako ilustrację do artykułu o prostytucji podczas okupacji niemieckiej.

Ogólnie kończący się rok w liczbach wygląda następująco:

– 70 wysłanych newsletterów Reduty Dobrego Imienia; 5 545 194 dostarczonych wiadomości;
– 57 artykułów na stronie internetowej www.rdi.org.pl;
– 194 910 odwiedzin strony www.rdi.org.pl;
– 458 tweetów w 2019 r., 10292 obserwujących na Twitterze (łącznie);
– 165 wpisów w 2019 r., 19 397 polubień profilu na Facebooku (łącznie) i 19 556 obserwujących profil (łącznie);
– 275 wezwań do sprostowania, w tym 170 zakończonych sukcesem;
– 4 numery, 137 stron tekstu w Magazynie „Reduta Online”.

Raport jest do pobrania pod linkiem który znajdziecie Państwo na końcu tego e-maila
Zapraszam do lektury!

2. Kryzys po ataku Putina na polską historię jest kolejnym w stosunkach polsko rosyjskich, w którym widać że polityka historyczna jest dla Rosji elementem walki informacyjnej. Jak piszę w Raporcie we wstępie:

„W gruncie rzeczy polityka historyczna jest jednym z narzędzi polityki zagranicznej i wewnętrznej danego państwa. Jej cele – a tylko państwo poważne prowadzi politykę historyczną – są zbieżne ze strategicznymi celami państwowymi, wspomaganymi przez wszystkie możliwe środki będące w dyspozycji rządu. Poważne państwa, dzięki polityce historycznej przemyślanej strategicznie, mogą wpływać na te obszary polityki międzynarodowej, na które bez polityki historycznej nie miałyby w ogóle wpływu”

Przeciwstawienie się sowieckiej agresji informacyjnej także wymaga prowadzenia spójnej i strategicznie przemyślanej polityki historycznej. Po ostatnim kryzysie jednak widać, że wymaga to z polskiej strony nie tylko mówienia prawdy o polskich cierpieniach, stratach wojennych i o polskim bohaterstwie. Polska polityka historyczna w tej sytuacji wymaga mówienia prawdy o komunizmie i jego ludobójczym dziedzictwie. Agenda antykomunistyczna jest – w mojej opinii – niezbędna, aby ukazać rzeczywiste przyczyny ataku Putina, który wprost wykorzystuje i nawiązuje do antypolskiej propagandy sowieckiej obecnej przez ostatnie 100 lat i rozniecanej na całym świecie od roku 1939, dającej moralne rozgrzeszenie Zachodowi za zdradę Polski w Jałcie i Poczdamie. Argument „polskiego antysemityzmu” zawsze pojawia się w sowieckiej propagandzie wtedy, gdy Polska ma coś ważnego do załatwienia w świecie – i tak stało się i tym razem.

Na szczęście jednak reakcja na ataki Putina – jak to widać w mediach – jest jednoznacznie po stronie Polski po opublikowaniu przez Premiera Mateusza  Morawieckiego jego oświadczenia. Zarówno Niemcy jak i USA jasno – poprzez swoich ambasadorów – opowiedziały się po stronie prawdy.
Niewątpliwie atak Putina miał na celu podważenie jedności NATO i to mu się nie udało. Jednak musimy być przygotowani na dalszy ciąg ataków, a to co było ostatnio, to na pewno nie jest koniec.

Dział Analiz i Dokumentacji RDI przygotowuje na ten temat raport aktualizując go nieustannie, tak aby w drugim tygodniu stycznia go opublikować przedstawiając Państwu naszą diagnozę problemu oraz zaproponować środki zaradcze, takie jakie organizacja taka jak nasza może podjąć. Pamiętajmy, ze to Rząd Rzeczypospolitej jest głównym odpowiedzialnym za poradzenie sobie z tym problemem i żadna fundacja tego nie zrobi za niego. Mamy do czynienia z atakiem na Polskę na poziomie państwowym i to państwo powinno odpowiadać – i jak widać robi to z sukcesem.

Z drugiej strony trzeba przyjąć ze zdziwieniem i zażenowaniem ataki na rząd ze strony opozycji. Musi budzić zdziwienie, że ludzie, którzy rządzili Polską nie zdają sobie sprawy, ze w przypadkach takich jak ten istnieje procedura reakcji, a nie działanie w pośpiechu jak przy łapaniu pcheł. Oskarżanie Prezydenta o to, że „jeszcze nie zareagował”, albo, że „rząd nic nie robi i to są skutki polityki PiS” dowodzi że ludzie to mówiący w czasach gdy rządzili nie mieli do czynienia z żadnymi procedurami zarządzania kryzysowego albo – jeśli takie były – to ich nie stosowali (co jest bardzo prawdopodobne przypominając sobie jak wyglądało zarządzanie kryzysowe po Smoleńsku). Ich zachowanie to nic innego jak cyniczne żerowanie na kryzysie wywołanym przez wrogie mocarstwo. Takie postępowanie w języku polskim ma swoje nazwy.

3. W związku z tym kryzysem, jak już napisałem, Dział Analiz i Dokumentacji RDI przygotowuje raport. Chcielibyśmy tam także zamieścić informację o tym, jaki oddźwięk miały te rosyjskie ataki w społeczeństwach państw zrzeszonych w NATO. Wizerunek Polski bezpośrednio się przekłada na bezpieczeństwo narodowe, a NATO jest tego istotnym elementem. Dlatego chciałbym tych z Państwa, którzy mieszkają w którymś z krajów NATO poprosić o informacje jak Państwa najbliższe otoczenie (przyjaciele, krąg znajomych, koledzy w pracy itd.) przyjęli rewelacje Putina i jego kamaryli. Informacje na ten temat proszę przysyłać do nas na adres

kontakt@reduta-dobrego-imienia.pl

z tematem (subject) maila : odgłosy słów Putina

Na informacje od Państwa oczekujemy do 5 stycznia 2020 roku.

A to jest link do Raportu z działalności Reduty Dobrego Imienia w 2019 roku – LINK

Kończąc dziękuję serdecznie Państwu za wsparcie dla Reduty – bez niego nie możemy działać. Jest to podziękowanie w imieniu moim i współpracowników.Życzę na ten nachodzący rok 2020 błogosławieństwa Bożego dla wszystkich z Państwa i dla Waszych najbliższych.

Maciej Świrski
Prezes Reduty Dobrego Imienia

80 rocznica zbrodni w Wawrze

27 grudnia 1939 roku okupant niemiecki dokonał egzekucji 107 cywilnych mieszkańców podwarszawskiej miejscowości Wawer. Była to jedna z pierwszych masowych egzekucji na polskich cywilach podczas II wojny światowej. Był to odwet za śmierć dwóch podoficerów z niemieckiego batalionu budowlanego nr 538. Zatrzymano 120 mężczyzn z Wawra i Anina, wśród nich oprócz Polaków była też grupa Żydów i 1 Rosjanin. 114 mężczyzn zostało skazanych na śmierć przez sąd doraźny. 7 osób przeżyło egzekucję z karabinów maszynowych, mimo odniesionych ran.

W reakcji na to wydarzenie została utworzona konspiracyjna młodzieżowa Organizacja Małego Sabotażu „Wawer”, związana z Szarymi Szeregami. Organizacja rozrosła się do liczby 500 członków i wykonała w latach 1940–1945 około 170 akcji przeciwko okupacyjnym siłom niemieckim.

W miejscu egzekucji, przy ulicy 27 grudnia w Wawrze, stoi dziś Cmentarz-Pomnik ku czci ofiar zbrodni według projektu Ewy Śliwińskiej.

Cześć ich pamięci!

Wieczna chwała bohaterom!

101 rocznica wybuchu powstania wielkopolskiego

Powstanie wielkopolskie wybuchło 27 grudnia 1918 w Poznaniu, w czasie wizyty powracającego do Polski Ignacego Jana Paderewskiego, który w drodze do Warszawy przybył 26 grudnia do Poznania. Jego przyjazd był okazją do zorganizowania manifestacji patriotycznej. Tego samego dnia Paderewski wygłosił przemówienie do Polaków tłumnie zgromadzonych przed hotelem Bazar. Niemcy, wzburzeni polskimi uroczystościami towarzyszącymi wizycie Paderewskiego, zorganizowali przemarsz oddziałów wojskowych przez miasto. Kiedy dwa tłumy się spotkały, doszło do zamieszek, które szybko przerodziły się w walkę o wyzwolenie Poznania.

Początkowo Naczelna Rada Ludowa, polska organizacja polityczna uznana już 5 grudnia za legalne władze Wielkopolski przez Polski Sejm Dzielnicowy, prowadziła z Niemcami rozmowy o zachowaniu spokoju. Mimo tego nominowała na tymczasowego dowódcę powstania kpt. Stanisława Taczaka, którego później zastąpił gen. Józef Dowbor-Muśnicki.

Miasto Poznań zostało wyzwolone 6 stycznia, kiedy to przejęto lotnisko Ławica. Powstanie szybko objęło całą Wielkopolskę. Polacy tam gdzie stanowili większość mieszkańców, sprawnie usuwali administrację pruską. Powstańcy do połowy stycznia opanowali prawie całą Prowincję Poznańską. Powstanie zakończyło się 16 lutego 1919 roku rozejmem w Trewirze, który rozszerzał na Wielkopolskę zasady rozejmu w Compiègne z 11 listopada 1918 kończącego I wojnę światową. Powstanie wielkopolskie było jedyną tak dużą, udaną insurekcją w historii Polski.

Cześć i chwała bohaterom!

Wielkie zwycięstwo Reduty! Hans G. uznany przez sąd winnym znieważenia i grożenia śmiercią!

Dzisiaj w Sądzie Rejonowym w Wejherowie zapadł wyrok w procesie karnym przeciwko Hansowi G. które to postępowania zainicjowała i wspierała finansowo i prawnie Reduta. Sąd uznał Hansa G. winnym znieważenia i grożenia śmiercią Natalii Nitek-Płażyńskiej! Sąd skazał Hansa G. na 8 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata! Dodatkowo Hans G. został skazany na grzywnę 20 tys. złotych, a także nawiązkę na rzecz pokrzywdzonych w kwocie około 10 tys. złotych. Ponadto ma zwrócić koszty procesu w przybliżonej kwocie 50 tys. złotych. Przypominamy również, że toczy się jeszcze jedna sprawa. Jest to kolejna sprawa karna, którą wspiera i w której uczestniczy Reduta.

Po ogłoszeniu wyroku Natalia Nitek-Płażyńska napisała: „Wygrałam w sądzie karnym z Niemcem nazistą! Hans G. jest uznany winnym znieważania mnie ze względu na moją narodowość oraz gróźb karalnych. Mówił, m. in., że zabiłby Polaków, udawał, że strzela. Pisałam tu już, że nie pozwolę na znieważanie Nas, dotrzymałam słowa”.

W ocenie sądu działania Hansa G. to przestępstwo z artykułu 216 Kodeksu karnego, par. 1.

Reduta Dobrego Imienia od początku wspierała p. Natalię Nitek-Płażyńską w jej walce z niemiecką, hitlerowską mową nienawiści w stosunku do Polaków, zapewniając pomoc prawną i zastępstwo procesowe.

Przypominamy, że w pomorskiej firmie POS System, Natalia Nitek przez kilka miesięcy była nękana słownie przez jej właściciela Hansa G., który celowo używał zwrotów godzących w dobra osobiste i narodowe pracownicy. Powódka zarządzała projektami w firmie Hansa G. od czerwca 2015 r. do stycznia 2016 r. W rozmowach Hans G. posługiwał się sformułowaniami używanymi przez Niemców w stosunku do Polaków podczas okupacji 1939-1945, także z użyciem terminologii nazistowskiej i nie krył się z nienawiścią wobec Polaków. Hans G. bez skrępowania mówił o Polakach m.in. „shit”, „idiots”, „I hate this idiots”, “idiot Polak”, „suck-ers”, “better is Africa”, “fucking stupid country”, “should I stand them on the wall [pokazuje pozorowane strzelanie] Kill them? I wanted, I want! No problem for me! I would kill every Polak, scheiss egal”, zaś o samej pracownicy mówił „ustawiłbym cię z PiSem w szeregu i rozstrzelał”, „jesteś głupia, bo słuchasz Kaczyńskiego”, „pieprzony pisior (fucking pisior)”, „stuknięta faszystka (crazy fashist)”.

W dniu 11 lutego 2019 r. w Sądzie Okręgowym w Gdańsku zapadł wyrok w procesie cywilnym, według którego sąd nakazał Hansowi G. przeproszenie Natalii Nitek-Płażyńskiej w “Gazecie Polskiej” oraz w Telewizji Republika. Dodatkowo Hans G. został zobowiązany do wpłaty 50 tysięcy złotych na Muzeum Piaśnickie w Wejherowie. W uzasadnieniu wyroku sędzia Piotr Kowalski podkreślił historyczne korzenie uprzedzeń rasowych i wyższości rasowej Niemców, jakie prezentował Hans G. Reduta Dobrego Imienia w tej sprawie mając status interwenienta ubocznego wspomagała p. Natalią Nitek-Płażynską, zapewniając pomoc prawną i finansową.

Sprawa ta potwierdza, że upominanie się o polską godność w stosunku do oszczerców ma sens i dowodzi, że przyjęta przez Redutę procedura oraz wypracowana przez nią w wielu innych procesach linia orzecznicza zaczyna się przebijać w orzecznictwie!

Bardzo dziękujemy za wsparcie, bez Waszej pomocy Reduta nie mogłaby działać!

“Otwartym tekstem” w Telewizji Republika – Maciej Świrski gościem Ewy Stankiewicz

Zapraszamy do obejrzenia dwóch odcinków programu “Otwartym tekstem” w telewizji Republika, które zamieszczamy poniżej. Gościem Ewy Stankiewicz był Maciej Świrski, prezes Reduty Dobrego Imienia.

W rozmowie prezes Reduty opisuje działania Reduty oraz przedstawia strategię Reduty w kontekście takich wydarzeń jak “sprawa Netflixa” czy zagrożenie Polski działaniami typu Active Measures.

Część 1

Część 2

Szanowni Państwo,

Wprowadziliśmy nową formę przekazania darowizn na cele statutowe Reduty Dobrego Imienia – wykorzystanie systemu płatności internetowych BLIK. Jest to obecnie najszybszy i najmniej kłopotliwy sposób na przekazanie darowizn dla Reduty. Aby móc z niego skorzystać trzeba mieć na telefonie komórkowym zainstalowaną aplikację internetową swojego banku. Kliknięcie w jeden z poniższych obrazków spowoduje otwarcie strony ze zdefniowaną kwotą darowizny, a następnie należy wypełnić swoje dane i postępowac zgodnie z zawartą na tej stronie instrukcją – na jej samym dole należy kliknąć w klawisz “Zapłać”. W przypadku, gdyby chcieli Państwo nas wesprzeć większą kwotą, także z wykorzystaniem BLIK, zapraszamy do sekcji WESPRZYJ REDUTĘ (widocznej w menu u góry strony), gdzie należy wybrać płatności za pośrednictwem systemu Dotpay.

Bardzo dziękujemy za wsparcie, bez Waszej pomocy Reduta nie mogłaby działać!