Wiwat Maj, Trzeci Maj!

Maj 3, 2016

 

karta tytulowa konst 3 maja 2

225 rocznica uchwalenia konstytucji 3 – go Maja

Ta konstytucja była próbą zmiany ustroju Rzeczypospolitej.

Wrogowie wolności mówili o łamaniu prawa i zamachu na wolność.

Dzisiaj wiemy jaka jest prawda, zresztą targowiczanie dość szybko dowiedzieli się jakie są rzeczywiste skutki ich działania.

 

Stanowisko Reduty Dobrego Imienia w sprawie wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie – „polskie obozy koncentracyjne” vs. Karol Tendera

Kwiecień 29, 2016

W dniu 25.04.2016 r. sąd w Krakowie oddalił powództwo 96-letniego p. Tenedery, reprezentowanego przez Mec. Lecha Obarę (Stowarzyszenie Patria Nostra), który występował przeciwko niemieckiej telewizji ZDF. Telewizja używała określenia „polskie obozy koncentracyjne”.

Sąd oddalił powództwo, dlatego, że uznał, iż pan Tenedera został skutecznie przeproszony. Faktycznie Telewizja ZDF napisała list do p. Tendery, w którym przeprosiła go za użycie tych sformułowań. Właśnie te przeprosiny były podstawą do oddalenia powództwa. Skoro został przeproszony, to – zdaniem sądu – ZDF nie musi przepraszać go drugi raz. Pan Tenedera chciał bowiem przeproszenia, nie występował o zadośćuczynienie.

Mimo oddalenia powództwa sam wyrok jest wielkim sukcesem, z kilku powodów:

  1. Sąd polski uznał, że jest właściwy do rozstrzygania spraw – w pierwszych procesach w latach 2010-2011 dotyczących skrótu „polski obóz koncentracyjny” polski sąd uznał, że właściwym jest sąd niemiecki. Dziś już wiemy, że pozywać możemy przed polskim sądem, tam gdzie mieszka poszkodowany. To bardzo ważne z punktu widzenia zarówno procedury sądowej (procedujemy według polskiego prawa, przed polskim sędzią), jak również z punktu widzenia logistyczno – finansowego (dojazdy na rozprawy, koszty tłumaczeń itp.).
  2. Sąd polski uznał, że Polak mógł się poczuć obrażony. Co więcej – w wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie – również w sprawie skrótu „polski obóz koncentracyjny – sąd uznał, że nawet potomkowie AK-owców mogą się czuć obrażeni. Mamy nadzieję, że wkrótce dojdziemy do sytuacji, gdy każdy, kto czuje więź z Polską będzie mógł wystąpić przed sądem polskim o naruszenie jego dóbr osobistych.
  3. Sąd polski uznał, że istnieje dobro osobiste w postaci tożsamości narodowej. Jest to niezwykle ważne – katalog dóbr osobistych jest bowiem otwarty, ale kiedy rozpoczynały się procesy o tzw. „polskie obozy koncentracyjne” wówczas sądy nie miały sprecyzowanego tego dobra. Dopiero po jakimś czasie zaczęły pojawiać się opracowania, artykuły naukowe, które wskazywały, że istnieje takie dobro w postaci dumy narodowej, tożsamości narodowej.
  4. Niemcy przeprosili osobiście p. Tenderę, wysyłając mu list z przeprosinami. To też zmiana niemieckiej polityki, bo do tej pory usuwali (albo i nie) to sformułowanie, ale nie przepraszali. W tym przypadku przeprosili zarówno w Internecie (tutaj przeprosili „wszystkich, którzy mogli się poczuć dotknięci”), ale również przesłali list bezpośrednio do p. Tenedery, w którym go osobiście przeprosili.

Mecenas Obara, a z nim całe środowisko obrońców dobrego imienia Polski, w tym Reduta Dobrego Imienia walczy więc  o to by przeprosiny dla Pana Tenedery umieszczone zostały w Internecie – na stronie ZDF. Walka w istocie jest o miejsce i formę przeprosin. I to jest ogromy sukces, bo na początku tej walki sądy polskie w ogóle odmawiały zajmowania się tego typu sprawami, potem mówiły, że nie każdy mógł się poczuć obrażany, nie wiedziały czy istnieje takie dobro osobiste. Niemcy zaś w najlepszym wypadku usuwali ten „skrót”. Teraz zaś wiedzą, że następna sprawa – po tym przełomowym wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie – to będzie sprawa o zadośćuczynienie a nie tylko przeproszenie.

Ta sprawą będzie proces przeciwko twórcom filmu „Nasze matki, nasi ojcowie”, przygotowywany przez Redutę, który rozpocznie się niebawem także przed sądem w Krakowie.

Dlatego też wyrok ten odbieramy pozytywnie.

Reduta daje odpór kłamstwom o oddziale 993/W Armii Krajowej

Kwiecień 24, 2016

Poniżej przedstawiamy relację z „wieczoru autorskiego” autorów książki „Ptaki drapieżne” szkalującej dobre imię oddziału likwidacyjnego kontrwywiadu KG AK 993/W.

Stowarzyszenie im. Prof. Zbigniewa Hołdy we współpracy z Instytutem Reportażu 19 kwietnia o godz. 19.00 zorganizowało w księgarni „Wrzenie świata” w Warszawie spotkanie autorskie z autorami książek „Made in Poland” oraz „Ptaki drapieżne” filozofem, pisarzem i dziennikarzem Emilem Maratem i historykiem, dziennikarzem Michałem Wójcikiem. W roli komentatora wystąpiła filozof, teolog i publicysta działająca w Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka Halina Bortnowska. Spotkanie prowadził prawnik dr Piotr Kładoczny. W spotkaniu wzięli udział również wśród publiczności: córka szefa Kedywu Okręgu Warszawskiego AK Józefa Rybicptaki9kiego ps. Andrzej, Maciej – dr Hanna Rybicka, autorka wydawnictw źródłowych dotyczących Kedywu, Juliusz Kulesza, znany i ceniony badacz podziemnej Warszawy i autor m.in. jedynej monografii oddziału 993/W, Mariusz Olczak badacz Polskiego Państwa Podziemnego oraz mec. Jakub Bąk wnuk jednego z  żołnierzy 993/W.

mgr Dariusz Olczak punktuje błędy autorów

Spotkanie dotyczyło obu wspomnianych książek, które mimo formuły wywiadów-rzek są książkami przede wszystkim historycznymi. Warto tutaj zwrócić uwagę, że spośród czwórki prowadzących jedynie Michał Wójcik jest z wykształcenia historykiem. To w trakcie spotkania z pewnością było widoczne, że spoglądanie na sprawy opisane w książkach ma miejsce nie z pozycji faktograficznych,  ale zupełnie innych. I to dotyczy również wypowiedzi jednej z uczestniczek Urszuli Namiotkiewicz-Drzewińskiej, która niejako dla poparcia tezy autorów przytoczyła rozmowę z przeprowadzającym likwidację żołnierzem AK, nie podając jednak jego nazwiska, pseudonimu, ani przydziału organizacyjnego. Pytania z sali i częściowo dyskusja dotyczyły w dużej części wieku wykonawców likwidacji, co już jest niejako skutkiem wprowadzonych do dyskursu publicznego, między innymi przez obu autorów, nieprawdziwych informacji o ich nastoletnim wieku. Obszerne wypowiedzi dr Hanny Rybickiej, Juliusza Kuleszy i Mariusza Olczaka przestawiły w jednoznacznie krytycznym świetle obie publikacje, w tym szczególnie „Ptaki drapieżne”. Autorzy odpowiadając podkreślali m.in., że interesowały ich emocje, przeżycia tych ludzi, natomiast badania historyczne zostawiają historykom.

Spotkanie zakończyła wypowiedź Michała Wójcika, który z nie ukrywaną satysfakcją  stwierdził, że w świeżo przygotowanej książce z wywiadem z ostatnim żyjącym Cichociemnym Aleksandrem Tarnawskim dopiero znajdą się wypowiedzi

straszne, na temat państwa polskiego, na temat tego co on o tym wszystkim uważał, na temat tego w czym on brał udział; jak on po latach, zresztą wtedy też miał takie poglądy na temat swoich dowódców, bardzo krytyczne i to jest oględne sformułowanie„.

I wydaje się, że to najbardziej frapująca wypowiedź, która z jednej strony kolejny raz pokazuje intencje autorów, a z drugiej zapowiada kolejną awanturę wywoływaną w przypadającym obecnie Roku Cichociemnych.

Petycja do Europarlamentarzystów z PO w sprawie rezolucji „o sytuacji w Polsce”

Kwiecień 12, 2016
Prominentni przedstawiciele PO wypowiadali się wielokrotnie w mediach, że europarlamentarzyści z tej partii poprą przygotowywaną tam rezolucję w sprawie tzw. „łamania zasad demokracji w Polsce”.
Opinia publiczna w świecie jest wprowadzana w błąd przez ugrupowania opozycyjne co do rzeczywistej sytuacji w Polsce.  Zmiana polityczna, która nastąpiła po wyborze Andrzeja Dudy i zwycięstwie w wyborach parlamentarnych Prawa i Sprawiedliwości nie została przyjęta przez dotychczas rządzących zgodnie z zasadami demokracji. Co więcej, jeszcze przed oddaniem władzy przedsięwzięli oni takie kroki, które stały się przyczyną permanentnego konfliktu politycznego – mianowanie sędziów Trybunału konstytucyjnego jeszcze przed upływem ich kadencji, miało doprowadzić do tego, że nowa większość parlamentarna nie mogłaby przeprowadzić swoich reform, których efektem będzie poprawa losu całego społeczeństwa. Poprawa kosztem uszczuplenia wpływów dotychczas rządzącej postkomunistycznej oligarchii, kosztem ograniczenia rozwielmożnionych banków i niepłacących podatków w Polsce zagranicznych korporacji.
Te zmiany oczywiście będą miały wpływ na spodziewane zyski tych instytucji – należy domniemywac, że dlatego mamy do czynienia z tak wściekłym atakiem na nowe władze, stąd rozkręcana w mediach wrogich nowym władzom spirala nienawiści w stosunku do partii rządzącej i do Prezydenta Rzeczypospolitej.
Ataki polityków Platformy Obywatelskiej na Prawo i Sprawiedliwość możnaby i uznać za specyficzny dla tego śrdowiska  przejaw uprawiania polityki, gdyby nie jedna, ale za to zasadnicza cecha tych ataków – politycy PO nawet nie ukrywają, że chodzi im o taką dekompozycję polskiej sceny politycznej za pomocą ingerencji obcych panstw w sprawy polskie, aby Polskę na stałe poddać dyktatowi tych państw. Bo czym innym jest nawoływanie do uchwalenia sankcji przeciwko Polsce, co słyszymy co jakiś czas z ust najważniejszych polityków PO?
Niebezpiecznie to przypomina działania niektórych polityków i oligarchów polskich pod koniec XVIII wieku, gdy szukając ratunku przed ograniczeniem ich przywilejów przez reorganizującą się i odradzającą Rzeczpospolitą zwrócili się do obcych potencji, w obronie rzekomo ograniczanej wolności. Nazwiska tych ludzi stały się w późniejszej polskiej historii symbolem zdrady narodowej.
Dlatego też przygotowaliśmy te petycję, tak aby przypomnieć politykom PO w parlamencie europejskim jakie mogć być konsekwencje takiej postawy.
A oto treść petycji:

Szanowni Państwo,

Stoi przed wami decyzja dotycząca głosowania rezolucji PE w sprawie Polski.

Doniesienia prasowe wskazują, że dokument ten fałszywie opisuje stan demokracji w naszym kraju.

W związku z tym jako wyborca wzywam Panią/Pana do głosowania przeciwko!

Wybory powszechne odbyły się w Polsce 25 października 2015 roku dlatego demokratyczny mandat prezydenta, parlamentu i rządu nie ulega najmniejszej wątpliwości.

Bezpodstawne wyrażanie na forum zagranicznym „zaniepokojenia stanem demokracji w Polsce” w jakiejkolwiek formie stanowi dowód lekceważenia demokratycznych procedur w naszym kraju. Głosowanie za tą rezolucją zademonstruje pogardę dla decyzji wyborców i postawi Panią/Pana w niechlubnym szeregu postaci, które na przestrzeni wieków przedkładały własną prywatę i swoich patronów nad dobro publiczne, nad dobro Rzeczypospolitej, tak jak to było choćby w XVIII wieku.

Jestem głęboko przekonany, że Pani/Pan poseł kierując się patriotyzmem, uczciwością i troską o dobro naszego kraju w sposób odpowiedzialny odda swój głos 13 kwietnia 2016 roku.

 

Pozostaję z szacunkiem

Wyborca

Petycję można podpisywać po kliknięciu w klawisz „Podpisz”. Nastąpi wówczas przeniesienie do systemu petycyjnego CitizenGo, z ktorym współpracujemy i wtedy będzie można wpisać swoje dane
podpisz klawisz

Reduta wysyła list do 1400 niemieckich dziennikarzy

Kwiecień 11, 2016

Niedawno w polskich mediach pojawiły się informacje na temat konferencji dla niemieckich dziennikarzy jaka odbyła się w niemieckim MSZ. Tematem konferencji był ponoć instruktaż pisania na temat Polski.

W związku z tym wysłaliśmy do 1400 niemieckich dziennikarzy i ponad 200 redakcji niemieckich mediów list z informacją na temat rzeczywistej sytuacji w Polsce.

Treść listu przewodniego i informacji na temat rzeczywistej sytuacji w Polsce  (w tłumaczeniu na jęz. polski) zamieszczamy poniżej. Plik PDF z treścią informacji na temat Polski (w języku niemieckim) można pobrać klikając zamieszczony pod tekstem guzik.

Teść listu przewodniego:

Szanowni Państwo Niemieccy Dziennikarze,

Polskie media obiegła informacja, że w niemieckim MSZ odbyła się konferencja z dziennikarzami z całych Niemiec, podczas której poinstruowano ich w jaki sposób należy pisać o Polsce: że w jest u nas reżim typu putinowskiego, że należy używać w stosunku do Polski określeń typu „dziki Wschód”.

Jesteśmy pewni, że Dziennikarze Niemieccy nie sprzeniewierzą się misji rzetelnego dziennikarstwa i będą pisać prawdę o Polsce, dlatego przesyłamy w załączniku informację o rzeczywistej sytuacji w naszym kraju.

Równocześnie chcielibyśmy przypomnieć, że już kiedyś w Niemczech instrukcje na temat Polski były z niemieckiego ministerstwa wysyłane. Było to Ministerstwo Propagandy i Oświecenia Publicznego pod przewodnictwem doktora Goebbelsa.

Z poważaniem

Maciej Świrski

Prezes Zarządu Polskiej Ligi przeciw Zniesławieniom

Treść informacji:

Z niepokojem obserwujemy toczące się na arenie międzynarodowej dyskusje dotyczące rzekomego zagrożenia demokracji w Polsce pod rządami Prawa i Sprawiedliwości (PiS), zamachu na Trybunał Konstytucyjny (TK), „zawłaszczania państwa”. Niektóre media upowszechniają opinie o „przyjmowaniu putinowskich standardów w życiu publicznym”. Te pogłoski nie mają nic wspólnego z rzeczywistością, a przyczyniają się do budowania negatywnego obrazu Polski, o czym wielokrotnie już informowaliśmy międzynarodową opinię publiczną.

dokumentbokZwycięstwo Andrzeja Dudy w wyborach prezydenckich oraz zdecydowane zwycięstwo PiS w wyborach parlamentarnych, a także sukces wyborczy ruchu społecznego Kukiz15, stały się wyrazem oczekiwania Polaków na daleko idące reformy państwa. Utrzymujące się nadal w sondażach wysokie poparcie dla PiS, a nawet jego wzrost, potwierdza, że większość społeczeństwa akceptuje dokonujące się w Polsce zmiany i obdarza rządzących zaufaniem. Poprzednio rządząca partia, Platforma Obywatelska (PO), do dziś nie może pogodzić się z werdyktem wyborców. Przez lata w kraju postępował proces, który można określić jako oligarchizacja państwa. Doprowadził on do sytuacji, w której pod szyldem instytucji demokratycznych i zasad demokracji różne grupy interesów podejmowały istotne dla funkcjonowania kraju decyzje. To właśnie obawa przed utratą przez te grupy uprzywilejowanej pozycji w mediach, gospodarce i administracji państwowej jest obecnie prawdziwą przyczyną antyrządowych protestów w Polsce. Nie mają one nic wspólnego z rzekomym zagrożeniem demokracji. Jest to sztuczne podsycanie emocji, bez wskazywania konstruktywnych rozwiązań.

Działania podejmowane przez aktualne władze, wybrane w demokratycznych, uznanych przez niezależnych obserwatorów wyborach, służą temu, by m.in. sądy i media lepiej odzwierciedlały wolę wyborców. To także przywracanie systemu wartości spójnego z naszą tradycją i tożsamością kulturową. Wolność i demokracja są dla nas wartościami nadrzędnymi.

Zasadnicza dyskusja polityczna toczy się aktualnie wokół Trybunału Konstytucyjnego (TK) – chodzi o kwestie związane z wyborem i zaprzysiężeniem członków TK oraz dokonywane zmiany ustawowe.

Swoisty zamach na niezależność Trybunału dokonał się, gdy w czerwcu 2015 roku, tuż przed końcem kadencji Sejmu, wobec groźby porażki w zbliżających się wyborach parlamentarnych, poprzedni obóz rządowy przygotował i uchwalił ustawę o TK (tzw. ustawa czerwcowa). W tworzeniu „ustawy czerwcowej” aktywny udział brało dwóch sędziów TK, z prezesem TK na czele. Tym samym złamane zostało prawo – Art.178 pt.3 Konstytucji, brzmi: „Sędzia nie może należeć do partii politycznej, związku zawodowego ani prowadzić działalności publicznej nie dającej się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów”.

Na mocy tej właśnie ustawy, przegłosowanej w ówczesnym parlamencie głosami posłów PO, PSL i SLD, powołano nowych członków TK jeszcze przed końcem kadencji ich poprzedników (!). Wybór sędziów, którego powinien dokonać dopiero następny parlament, był działaniem niezgodnym z Konstytucją (co potwierdził w niedawnym orzeczeniu sam TK) i stanowił swoisty zamach na mechanizm gwarantujący pluralizm Trybunału, stojący u podstaw jego niezależności.

Sytuacja, jaka powstała na skutek powyższych działań ówczesnych władz RP, postawiła przed prezydentem Andrzejem Dudą i nowym parlamentem wymóg znalezienia rozwiązań mających na celu przywrócenie faktycznej ochrony ładu konstytucyjnego. Polskie władze zwróciły się o opinię w tej sprawie do Komisji Weneckiej jako organu doradczego Rady Europy. W pierwszej połowie marca Komisja przyjęła opinię na temat sytuacji wokół Trybunału Konstytucyjnego w Polsce i wydała stosowne zalecenia. Obóz rządzący aktualnie je realizuje.

Wiceszef Komisji Europejskiej, Frans Timmermans, w czasie swojej wizyty w Polsce, 5 kwietnia br., zwrócił uwagę na fakt, iż dzisiaj wszystkie strony konfliktu podkreślają gotowość do dialogu i poszukiwania rozwiązań. Również Sekretarz Generalny Rady Europy Thorbjoern Jagland w miniony poniedziałek, 4 kwietnia, spotkał się w sprawie TK z prezydentem Andrzejem Dudą, premier Beatą Szydło, marszałkiem Sejmu Markiem Kuchcińskim, ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym Zbigniewem Ziobrą, wicepremierem i ministrem kultury Piotrem Glińskim oraz szefem MSZ Witoldem Waszczykowskim. W jego ocenie problem TK powinien zostać rozwiązany w polskim parlamencie.

Pytany przez dziennikarzy o rolę opozycji w poszukiwaniu kompromisu i wskazywaną przez większość parlamentarną odpowiedzialność PO, która to partia, mając większość w poprzednim parlamencie, przeforsowała swoich kandydatów na sędziów TK, Jagland powiedział, że odpowiedzialność poprzedniej większości parlamentarnej stwierdził TK w swoim wyroku. Uznał, że wybór dwóch sędziów dokonany przez Sejm poprzedniej kadencji był niekonstytucyjny. Przypomniał, że w opinii Komisji Weneckiej trzech sędziów TK wskazanych przez poprzedni parlament zostało wybranych w sposób prawomocny.

Stosownie do zaleceń Komisji Weneckiej, już w zeszły czwartek, 31 marca, z inicjatywy prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, doszło do spotkania liderów ośmiu partii. Rozpoczął się polityczny dialog. Jednocześnie ruszyły prace zespołu ekspertów powołanych przez marszałka Sejmu. Ma on przeanalizować sytuację wokół TK i opinię Komisji Weneckiej. Jarosław Kaczyński po spotkaniu zapowiedział, że Sejm podejmie prace nad nową ustawą o TK, co stanowi rozwiązanie kompromisowe i przychylenie się do wniosków Komisji Weneckiej.

Osiągnięcie konsensusu wymaga czasu i spokoju. Podsycanie niezdrowych emocji czy wywieranie nacisku w żadnym wypadku temu nie służy. A Polska pokazała już w swojej najnowszej historii, że potrafi osiągać porozumienia ponad podziałami.

„Polska stoi w obliczu wewnętrznych zmagań, ale także zmian w regionie i świecie. Myślę, że wszyscy jesteśmy przekonani, że Polska dojdzie do właściwego rezultatu – myślę o naszych wspólnych wartościach; rządach prawa, szacunku dla demokracji, demokracji przedstawicielskiej” – powiedział w czasie wizyty w Polsce przedstawiciel Kongresu USA David Cicilline, demokrata z Rhode Island.

Trwające 8 lat rządy koalicji Platformy Obywatelskiej (PO) i Polskiego Stronnictwa Ludowego (PSL) można najkrócej podsumować stwierdzeniem, że rządzący traktowali państwo (jego instytucje i zasoby) oraz pieniądze podatników jako swoją prywatną własność. Polityka ośmiu lat ostatniego rządu przyniosła poważne konsekwencje społeczne i ekonomiczne. Przy rosnącym PKB i rosnących średnich dochodach, malał popyt wewnętrzny i wpływy budżetowe z podatku VAT, a rosło zadłużenie gospodarstw domowych i zwiększała się sfera ubóstwa. Obrazu dopełnia fakt, iż rządząca koalicja odrzucała, bez względu na liczbę zebranych podpisów, społeczne wnioski referendalne i społeczne projekty ustaw. Ignorowała wnioski płynące z konsultacji społecznych przy rządowych projektach ustaw. To właśnie było jawne zaprzeczanie zasadom demokracji.

Jako kraj przestrzegający prawa i standardów powszechnie uznawanych w kręgu cywilizacji europejskiej, nie możemy w milczeniu przyjmować informacji nieprawdziwych czy tzw. półprawd, które wprowadzają w błąd międzynarodową opinię i szkodzą dobremu imieniu Polski i Polaków.

Przewidywalność i stabilność naszego kraju ma szczególne znaczenie wobec zagrożeń, z jakimi obecnie zmaga się Unia Europejska. To również niezwykle ważny aspekt w kontekście zbliżających się wydarzeń w Polsce – szczytu NATO i Światowych Dni Młodzieży.

Ściągnij

List RDI do Mitsubishi w sprawie mianowania Macieja Stuhra ambasadorem marki

Kwiecień 7, 2016

poniżej przytaczamy list jaki wysłaliśmy do Mitsubishi Motors w sprawie zatrudnienia Macieja Stuhra jako ambasadora marki.

dokumentbokMaciej Stuhr wystąpił w oszczerczym filmie „Pokłosie”, przyłączając się do rasistowskiej nagonki na Polaków.

O odpowiedzi Mitsubishi będziemy informować


Kinga Lisowska
PR Manager
kinga.lisowska@mitsubishi-motors.pl
MMC Car Poland Sp. z o.o.
02-146 Warszawa
ul. 17 Stycznia 45A

Szanowna Pani,

Ze zdumieniem przeczytałem informację, że ambasadorem modelu Mitsubishi Outlander PHEV i marki Mitsubishi podczas Motor Show 2016 w Poznaniu był Maciej Stuhr.

Na całym świecie koncerny motoryzacyjne wybierają ambasadorów, którzy godnie reprezentują daną markę czy konkretny model samochodu.

Są to sportowcy, muzycy i aktorzy. Ich popularność buduje dobry wizerunek firmy, którą reprezentują. Powszechnie uznaje się ich za osoby godne szacunku, za autorytety w swojej dziedzinie.

Działy PR powierzają zaszczytną rolę ambasadora osobom o nieposzlakowanej opinii, a nie skandalistom liczącym na poklask publiczności.

Wybór Maciej Stuhra jako ambasadora marki Mitsubishi w Polsce jest co najmniej zaskakujący.

7 marca br. podczas gali Nagród Filmowych Orły 2016 Maciej Stuhr zachował się w sposób skandaliczny. Siląc się na dowcip, zresztą niewysokich lotów, znieważył pamięć Żołnierzy Wyklętych oraz 96 ofiar katastrofy w Smoleńsku.

Wypowiedź Macieja Stuhra uraziła tysiące osób w całej Polsce. Szydzenie z największej tragedii w dziejach powojennej Polski czy też z Żołnierzy Wyklętych, których ponad 12 tys. zginęło w walce lub zostało zamordowanych przez UB to przykład kompletnego braku wrażliwości na tragiczne epizody polskiej historii.

Wypowiedź Stuhra była zaprzeczeniem dobrego smaku, taktu i szacunku dla zmarłych.

Maciej Stuhr jako ambasador marki i modelu Outlander PHEV stanowi skuteczną antyreklamę dla Mitsubishi, marki cieszącej się od ponad 30 lat dobrą opinią w Polsce.

Premiowanie skandalistów w działaniach PR przynosi negatywny efekt.

Liczymy, że wezmą Państwo pod uwagę nasze stanowisko i wycofają się z decyzji, która rzutuje negatywnie na postrzeganie marki Mitsubishi w Polsce.

Postać Macieja Stuhra odbierana jest przez ludzi troszczących się o dobre imię Polski jednoznacznie negatywnie zwłaszcza dlatego, że aktor ten wystąpił w filmie „Pokłosie”, fałszywie przedstawiającym Polskę jako kraj dzikich antysemitów.

Czy państwa decyzja o mianowaniu Macieja Stuhra ambasadorem marki Mitsubishi oznacza, że podzielają Państwo poglądy twórców tego filmu?

Z poważaniem

Maciej Świrski

Prezes Zarządu Reduta Dobrego Imienia – Polska Liga przeciw Zniesławieniom

Onet do sądu. Informacja o działaniach w sprawie zniesławienia ofiar Palmir

Kwiecień 2, 2016

Akcja antydyfamacyjna „Onet”

Informacja o działaniach prawnych RDI w sprawie zniesławienia ofiar Palmir

 

Onet- romanse Polek - rozstrzelanie

Informujemy, że w dniu 31.03.2016 Dyrektor Działu Prawnego Reduty Dobrego Imienia, mec. Monika Brzozowska otrzymała pełnomocnictwo od Pana Krystiana Brodackiego, syna zniesławionej przez Onet.pl śp. Marii Brodackiej, do reprezentowania go w sprawie przeciwko Onet.pl o naruszenie dóbr osobistych.

Pełnomocnictwo obejmuje prawo do występowania w tym przedmiocie przed sądami I i II instancji, przeglądania akt sprawy, fotografowania, a także podejmowania innych niezbędnych czynności oraz występowania i składania pism procesowych w postępowaniach incydentalnych.

Sprawa przeciwko Onet.pl dotyczy skandalicznego wykorzystania zdjęcia prowadzonych na rozstrzelanie kobiet w Palmirach i opatrzenia go leadem sugerującym, że osoby te są kobietami lekkich obyczajów romansującymi z okupantami.

Śp. Maria Brodacka, matka Pana Krystiana Brodackiego była córką generała Wojska Polskiego, Władysława Jaxa-Rożen i siostrą pułkownika WP Stanisława Jaxa-Rożen. Jej mąż, Stanisław Brodacki, ojciec Krystiana, zginął w obronie Warszawy w 1939 roku.

Od pierwszych dni okupacji zaangażowała się w konspirację, działała w organizacji PLAN (Polska Ludowa Akcja Niepodległościowa). Po wsypie PLAN pomogła w ucieczce jednemu z oficerów WP, członkowi PLAN. Na skutek zdrady została aresztowana przez Gestapo w styczniu 1940 roku, przeszła okrutne śledztwo na Szucha i Pawiaku, nikogo nie wydając i w dn.14.06.1940 roku została rozstrzelana w Palmirach.

Na zdjęciu zamieszczonym powyżej niemiecki fotograf uwiecznił ostatnie chwile kobiet przywiezionych z Pawiaka do Palmir w czerwcu 1940 r. (tzw. styczniówek – aresztowanych w styczniu 1940 roku). Zdjęcie to znajduje się w Muzeum Zbrodni w Palmirach. Jedną z kobiet prowadzonych na rozstrzelanie jest śp. Maria Brodacka.

Czyn Onetu jest nie tylko zniesławieniem pamięci, czci i dobrego imienia śp. Marii Brodackiej.

Jest uderzeniem w pamięć, cześć i dobre imię wszystkich bohaterskich Polek, które poniosły ofiarę życia w walce o niepodległość i całość Rzeczypospolitej.

Jest uderzeniem w pamięć, cześć i dobre imię Żon, Matek i Sióstr Żołnierzy i Oficerów Wojska Polskiego.

Jest uderzeniem w podstawy na których opiera się ład społeczny Polski – szacunek dla kobiet, miłość do matek i cześć dla Poległych.

Jest to tym bardziej ohydne, że czynu tego dopuścił się portal, którego właścicielami są Niemcy.

O postępach sprawy przeciwko Onet.pl będziemy informować.

Maciej Świrski

Prezes Reduty Dobrego Imienia

Nowy list Onetu w sprawie skandalicznego wykorzystania zdjęcia zamordowanych w Palmirach

Otrzymaliśmy kolejny list od Onet.pl w sprawie zdjęcia które wykorzystali do zilustrowania tekstu na temat Polek romansujących z Niemcami podczas II wojny światowej.

Dla przypomnienia: poniższe zdjęcie pochodzi ze strony głównej Onet.pl. Lead na zdjeciu brzmi:

„Romans z niemieckim żołnierzem był surowo zakazany, ale w Polsce żyją dzieci będące owocem takich związków”

Onet- romanse Polek - rozstrzelanie

Na zdjęciu niemieccy żołnierze prowadzą w głąb lasu kobiety.

Zdjęcie które wykorzystano i opatrzono takim napisem zrobił niemiecki fotograf w Palmirach tuż przed egzekucją tych kobiet. Polek przywiezionych z Pawiaka i zamordowanych w czerwcu 1940 roku.

Wymowa tego co uczynił Onet jest jednoznaczna.

Po naszej interwencji Onet przysłał do Reduty przeprosiny. Dzisiaj nadeszło kolejne pismo, po tym, gdy napisaliśmy do nich, że po rozpoczęciu akcji antydyfamacyjnej będziemy działać w porozumieniu z Rodziną śp. Marii Brodackiej, jednej z ofiar rozstrzelanych w Palmirach w czerwcu 1940 roku.

Oto pismo, ktore Onet przysłał 30 marca 2016:

Szanowny Panie,

w odpowiedzi na pytanie zawarte w piśmie skierowanym do nas przez Pana 25 marca 2016 roku i dotyczącym naszego oświadczenia w sprawie zdjęcia użytego do ilustracji wywiadu z autorką książki „Pokochałam wroga” na stronie głównej Onet.pl, informujemy, że zdjęcie zostało pobrane z zasobów serwisu Shutterstock. Jednocześnie chcielibyśmy wyjaśnić, że fotoedytor odpowiedzialny za dobór zdjęcia do materiału nie zapoznał się z jego opisem, co spowodowało umieszczenie go w nieodpowiednim kontekście.

Chcielibyśmy ponownie zwrócić Pana uwagę, że niezwłocznie po zauważeniu błędu fotoedytora, zdjęcie zostało usunięte.

Jest nam bardzo przykro z powodu zaistniałej pomyłki.

By uczcić pamięć ofiar, fotoedytor złoży kwiaty na Cmentarzu w Palmirach, a redakcja Onet.pl do końca przyszłego tygodnia opublikuje na stronie głównej Onet.pl obszerny materiał na temat tej zbrodni, prezentując go w najbardziej widocznej dla użytkowników części portalu.

Z wyrazami szacunku,
Paweł Jurek
Dyrektor zarządzający segmentem Onet.pl

Tu należałoby dać kilka słów komentarza, lecz ze względów prowadzonej akcji antydyfamacyjnej wstrzymamy się. Możemy dzisiaj jedynie napisać, że nasz Dział Prawny oraz Dział Dokumentacji analizują oba pisma, a także dotychczasowe działania Onet.pl związane z wykorzystywaniem zdjęć przedstawiających martyrologię obywateli Rzeczypospolitej podczas II wojny światowej.